sobota, 28 września 2013

Forum

:)

Pojawiam się na chwileczkę. 
Justyna podrzuciła pomysł, żeby zrobić coś na kształt "forum" na którym mogłybyście też same pisać między sobą. Nie wiem czy to się sprawdzi, ale w sumie, jeśli faktycznie byłoby to jakimś ułatwieniem dla was to możemy spróbować. Wyjdzie w praniu. 

Post podwieszam do paska bocznego po prawej stronie.

Sam post jest zamknięty, nie będę go edytowała, więc jeśli coś będzie się pojawiało z mojej strony to również w komentarzach.



2013_10_18

!!! Dziewczyny pod oknem komentarzy jest ZAŁADUJ WIĘCEJ. Po "kliknięciu" rozwijają się wszystkie komentarze.
P.S. Bloger nie publikuje wszystkich komentarzy:(

252 komentarze:

  1. Maurice, mam rzepkę! Dorwałam w Tesco. Nie wiem w jakiej jest kondycji, nie jest pomarszczona, więc liczę, że świeża. Będę testować dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pięknie, zobacz ile radości z tej rzepki
      pamiętaj jednak kochana, że piecze jak diabli, albo i jeszcze więcej
      słyszałam podobno, że jak piecze tylko w jednym miejscu, a mnie piecze okrutnie na ciemieniowej stronie to ta właśnie część głowy jest mało ukrwiona i chora nie wiem ile w tym prawdy, bo wyczytałam to w kafeterii, mnie się jednak zdaje że piecze na czubku najwięcej bo to jednak czubek,
      coś mi z tym wyjaśnieniem jednym słowem nie wyszło ale jakoś tak mi się wydaje
      Justyna a co z Justyną? podrzuciła pomysł i znika
      nie martw się mastiff ja codziennie mogę pisać komentarze nie obejrzysz się jak będziesz miała 100
      ja osobiście nakładam rzepę co 2 dni, jednak wydaje mi się że to dla mnie jakoś za często, myślę, że to wina rzepy młodej jeszcze strasznie piekącej, ta grudniowa i styczniowa piekła mnie mniej, nie pamiętam abym doznawała takiego wstrząsu i fal gorąca, dawniej zakładałam folię na łepetynę i gruby ręcznik teraz przez ostanie 3 razy nie ma o tym mowy, zakładam tylko ręcznik pod folią dosłownie dogorywam
      a może ja ten czubek mam naprawę chory
      ale z tego co pamiętam Patrycja napisała, że też piecze ją właśnie czubek

      Mastiff napisz jak po rzepie, masz oczywiście napisać , że wszystko w porząsiu, inaczej nie czytamy i n ie komentujemy :- D


      PS jak zwykle się rozpisałam wybaczcie
      maurice

      Usuń
    2. Aaaa!!! Forum!!! Mastiff, cmoki za to ;) Moja pierwsza mysl to(OMFG) co ja narobilam...hehe. A co do rzepy... (OMFG) bylam dzis w tesco :/ Ide sobie strzelic w leb... Ale wczesniej wyszoruje jezyk mydlem. Za te nawiasy ;)))
      Pozdr
      Justyna

      Usuń
    3. Mastiff jeszcze jedno zaczęłam też pić rzepkę pije od tygodnia
      pije białą lub czarną zaczęłam od 2 łyżek dziennie dobiłam dziś do 4 i chyba na tej dawce poprzestanę
      i tu zdziwienie mnie ogarnęło, po wypiciu nic nie piecze w żołądku,
      ten sok mieszam sobie ze sokiem z jabłka i w sumie jest naprawę niezły
      ten soczek to nawet nie na włosy jak na rękę , na która podczas remontu spadł młotek, wszystko mnie zawodzi nawet rehabilitacja, palce jak bolały tak bolą,
      mam obiecane, że 3 miesięczna kuracja doustna tym właśnie soczkiem pomoże na ból ręki
      mam też cichą nadzieję że na włoski też ale tylko taką cichusieńką

      no dziewczęta ja mam już za sobą 2 komentarze
      nie zawiedźmy Mastiff

      maurice

      Usuń
  2. Maurice, ze ja znikam? W zyciu!!! Zagladam z mega czestotliwoscia;)
    Ja dzis plukalam wlosy w pokrzywie. Moje zoltki wygladaja calkiem ladnie. Blyszcza sie jak po lakierze.
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak zgadzam się takie płukanki działają cuda cieszy mnie fakt, że też tak naturalnie i ziołowo traktujesz włosy

      maurice

      Usuń
  3. Maurice, bidulko. To Ci sie narobilo z ta reka. Ja kiedys zbilam sobie najmniejszego palca u nogi. Przez 2 dni, byl dokladnie w kolorze i rozmiarach sliwki wegierki ;) Chyba byl zlamany... Do tej pory jest taki jakby krzywy... No, i tyle chcialam powiedziec w temacie rzepy i pokrzywy ;)
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem co mnie podkusiło by wpychać rękę tam gdzie nie trzeba, nie miałabym nic przeciwko krzywiźnie palców poważnie, pewnie kiedyś bym miała, ale nie dziś, mogą być krzywe byle by nie rwały
      kilku lekarzy wmawia mi reumatyzm
      jaki reumatyzm? pytam sama siebie - łysa już jestem, i do tego reumatyczna?
      jednak logicznie myśląc przed uderzeniem reumatyczna nie byłam, ale to pytanie lekarza a może jednak była pani reumatyczna?

      maurice

      Usuń
    2. z innej beczki
      kto pije OLEJ LNIANY? Ręka do góry, czytałam na forum, że bardzo zasobny w cudeńka, i pomaga na wypadanie i cudowne po nim włosy lśniące, i miękkie
      kupiłabym chętnie tylko na razie nie wiem jaki!
      Pomocy

      maurice

      Usuń
    3. Maurice: stosowalam olej lniany przez jakies 2 miesiace (tyle mi zajelo skonsumowanie flaszki 250 ml). Nie zaszkodzil, ale i nie pomogl, wiec albo z olejem cos nie tak, albo ze mna ;)
      Generalnie olej najlepiej kupowac bezposrednio od producenta - im swiezszy i mniej oczyszczony, tym lepszy. Ale nie mam pojecia, gdzie taki delikates zdobyc.

      Usuń
  4. Nie poszła mi ta rzepka wczoraj:( Uznałam, że włosy mam w całkiem dobrym stanie i je do dzisiaj przetrzymam. Niestety teraz siedzę w pracy z masłem na głowie;)
    Obawiam się tego pieczenia, a nawet bardziej tego, że spanikuję i zmyję po 5 minutach. Na pewno pierwszy raz będzie tak wyglądał, ale mam nadzieję, ze kolejne już wytrwam:)

    Oj dziewczyny co wy się tak tymi młotkami tłuczecie? Ja co prawda z młotkiem nie mam przejść, ale za to z nożami a i owszem, łącznie z tym, że kiedyś mi się jeden złamał i wbił w buzię. Odcięte opuszki palców też miałam. Noży przez to się panicznie boję.

    Olej lniany piłam rok temu. Musisz kupić taki który jest w ciemnej butelce i jest trzymany w lodówce. tłoczony na zimno, nieoczyszczony.
    http://siteczkowlosoow.blogspot.com/2012/12/olej-lniany.html
    Po oleju miałam wysyp mocny na twarzy. Wiem, że nie tylko ja, ale też i nie każdy. Mi zostawały blizny na czole po tych wypryskach i trochę się bałam, że sobie pokiereszuję całe czoło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PRZECZYTAŁAM !!!!
      Dzięki bardzo kupuje 2 butle jutro niech kosztuje ile chce, piję tak jak napisałaś
      Justi dołącz do mnie z piciem oleju zawsze to raźniej razem!
      jestem napalona tak na olej, że pewnie od samego takiego nastawienia pomoże :D
      maurice

      Usuń
    2. Jeśli już mowa o olejach - używał ktoś ten olejek? http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=52469 jest całkiem tani, a wcześniej nie śmignął mi podczas zakupów ;)

      nat

      Usuń
    3. ja nie używałam
      maurice

      Usuń
    4. używałam kokosowego, lekko mi spuszył włosy

      cudownie działa na mnie kukurydziany, oliwa z oliwek połączona z mlekiem lub jogurtem

      teraz mam zamiar przetestować olej ryżowy mam ciut od znajomej spróbuję na skalp ponoć lekki i delikatny

      maurice

      Usuń
    5. Brrr, ale dzis zimno. Niby jesien, a dla mnie juz zima :)
      Maurice, chetnie sprobuje z tym olejem. Na skalp nie bardzo moge ale do brzusia to juz inna bajka. Od kiedy zaczynasz? Pewnie mnie obsypie :/ Ale, jestem sklonna sprobowac. Ciekawe tylko, czy nie wplynie to na dzialanie moich lekow. Pewnie to niedorzeczne co pisze, ale mam juz metlik w glowie.
      Justyna

      Usuń
    6. ależ ja zaczynam jutro, jadę do apteki po budwigowy już zdecydowałam mam kasę przyzwolenie od żołądka i śmigam aż miło, za trzy miechy zdam relacje
      a zimnica niemiłosierna masz racje kto to widział
      maurice

      Usuń
    7. Musze zglebic temat. Pierwsze slysze o tym budwigowym. Jutro mam wychodne. Caaaly dzien na swje sprawy. Mam zamiar doedukowac sie w tematach wlosowo-zdrowotnych z dala od moich "pasozytow" (czyt. dzieci ;))
      Justyna
      p.s.
      W.w osobnikow, kocham nad zycie, zeby nie bylo ;)

      Usuń
    8. poczytaj co napisała Mastiff a ciekawie napisała o oleju lnianym
      no wiadomo żeby nie było że kochasz, mój pasożycik też przyssany do mnie, na sama myśl, że się odessie aż mnie ściska, czyli i tak źle i tak niedobrze

      maurice

      maurice

      Usuń
  5. bardzo fajny pomysł z tym forum ino:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. papużko myślę, że nie poczułaś działania bo faktycznie ten olej może jakiś za bardzo oczyszczony, ja juz napaliłam się na ten olej i kupuje go jutro i koniec, słyszałam o budwigowym ale czy to nie przesada jakaś? w aptece jest za 500 ml 30 zł to chyba też przesada tyle kasy wywalić
      nie obawiam się że mnie wysypie bo racze jmnie po niczym nie wysypuje, chociaż stop pod żadnym pozorem nie mogę smarować twarzy olejkiem z alterry wysyp mam już po 1 zastosowaniu
      dziś poczytam Mastiff coś tam napisała w grudniu 12 roku o oleju, dzięki za info

      z ukłonami
      nie bój się palenia Mastifku z rzepki, niektórzy całą noc trzymają specyfiki by cokolwiek zamrowiło więc główka do góry i oczek na skalpik najwyżej po 15 minutach zmyjesz, ale dotrzymaj do 20 bo właśnie po tych 20 przestaje tak palić

      maurice

      Usuń
    2. coś mi się linijki z ukłonami poprzestawiały

      maurice

      Usuń
    3. Maurice, ja kupuje olej lniany marki "Eurolen" - tłoczony na zimno i nieoczyszczony. Jest do kupienia w Biedronce i innych marketach w cenie ok. 17,00. Jeśli nie zdążę go wypić przed upływem terminu ważności, który jest krótki, to używam do mycia twarzy i na włosy. Sam olej znajduje się w plastikowej przezroczystej butelce a zapakowany jest w charakterystyczne tekturowe, kolorowe pudełko. W domu przelewam go do ciemnej szklanej butelki po innym oleju i trzymam w lodówce.
      Sasa

      Usuń
    4. nawet nie wiedziałam, że biedrusia ma olej lniany aż zobaczę coż to jest

      maurice

      Usuń
    5. Maurice, ale pamiętaj, musi być z lodówki ten olej. To piszą wszędzie. Nawet jak kupowałam z dyni to też miałam taki z lodówki, ale wiem, że są takie które są trzymane normalnie na półce. Mój był w ogóle jakiś turbo świeży, dopiero co wyciśnięty pod Wrocławiem, data ważności 2 miesiące.

      Usuń
  6. Ja swój olej kupiłam w zielarskim. Mają lodóweczkę i tam trzymają wszystkie oleje które powinny być tak przechowywane. Data ważności na oleju krótka, więc wnioskuję, że dobrej jakości. Akurat tutaj nie szłabym w nic co stoi na półce w cieple.

    Wtarłam wczoraj rzepkę, dla testu na 1/4 głowy za uchem. Niestety nie czułam absolutnie nic. Zaatakowałam więc w czubek, ale też nic. Czyli co, sezon na rzepkę a w tescaczu mają starą:( Nie ukrywam, że byłam mocno rozczarowana. I teraz co, jak nie piecze, to szkoda nakładać nie? Ech, szukam więc dalej.

    Mnie ta pogoda trochę drażni, bo wychodzę z domu rano, w środku dnia muszę jeszcze jakiś kurs zrobić, popołudniem na stare mieszkanie i powrót do siebie koło 21. Nie idzie tego dobrać garderoby. Albo mi za gorąco albo za zimno. Chociaż w sumie, mam tak całe życie to się nie powinnam dziwić:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mastiff zaatakuj chłopa na rynku, bazarze jak kto woli, już powinni mieć, a jeżeli nie na takim zwykłym to może na giełdzie takiej specjalnej warzywnej, wiem że wymyślam ale tak strasznie mi zależy żebyś poczuła to ciepełko i mrowienie a jaie będziesz miała gładkie i lśniące włosy, już widać ten efekt po 4 użyciach
      ale że nic nie piekła? nawet ciut ciut? powinna choć odrobinkę
      dziewczęta jestem ciekawa, czy was piecze pop rzepce
      Justi a Ty? Nakładałaś w końcu czy nie?

      maurice

      Usuń
    2. no i pamietaj by sok był nalożony natychmiast, to nie tak, że trzymasz sok w lodówce i jak Ci się przypomni nakładasz, ścierasz , wyciskasz, zostawiasz syf na blacie i do łazieneczki nakładać soczek, folia, ciepły ręcznik ogrzany nawet powietrzem gorącym z suszarki, i tak trzymasz, (ja tak nie robię bo mnie parzy, od razu nakłada sok a potem tylko ręcznik bez ogrzewania, ale wiem, że dziewczyny z forum tak robią)

      maurice

      Usuń
    3. Sok nakładałam od razu. Nie czułam absolutnie nic. No może tak ciut, że coś mam nałożone, ale nic to wspólnego nie miało z pieczeniem. Widzisz, u nas nie ma czegoś takiego jak bazarki. Może gdzieś na obrzeżach, ale gdzie? Dostałam cynk od Nat, że mogą być w takiej hali właśnie z warzywami i tam podjadę jutro, ale czy to będzie świeższe niż w Tesco tego nie wiem. Właśnie ja też jestem ciekawa czy inne dziewczyny ta rzepka piecze, może ja mam tak zaklajstrowaną tą skórę, że nic nie dociera do niej. Chociaż nie sądzę, bo przez tabsy miałam słabszy łojotok.

      Usuń
    4. Maurice, no nie mam w koncu tej rzepki bo mnie pan wykolowal. Krecil cos i krecil i koniec koncow nie mam :/
      Ale, nie ustaje w poszukiwaniach. Pol rodziny juz przeszukuje pobliskie ryneczki i targowiska. Tylko, ja mam taka mala teorie na temat rzepki, a raczej braku rzepki...
      Maurice! Przyznaj sie. Wygralas przetarg jakis na ta rzepke i teraz bunkrujesz w piwnicy;) ?

      Usuń
    5. rozgryzłaś mnie, Justi bo pewnie to ty, bo pan + rzepka = Justyna

      właśnie dziewczyny napiszcie prosze czy to tylko mnie tak piecze czy was też?

      maurice

      Usuń
  7. ja już jestem po degustacji oleju lnianego, mąż kupił budwigowy, wypiłam 2 łyzki i bardzo mi zasmakował

    maurice

    OdpowiedzUsuń
  8. dziś moje drogie panie jestem po nałożeniu rzepy, którą zakupił mój szwagier, z wyglądu taka sama jak wszystkie inne, ale doznania były inne, piekła mnie nie tylko głowa na czubku i środkiem ale praktycznie cała piekła głowa nawet z tyłu co się naprawdę rzadko zdarza, piekły mnie ręce, miejsce na łokciu, gdzie zatrzymała się łaskawie rzepka, wywnioskowaliśmy ze szwagrem ,po konsultacji telefonicznej, iż gatunków rzepy wiele (pewnie mamy racje, trzeba pytać farmera ), wniosek taki piecze czy nie piecze, to rzepa, która zawiera mnóstwo siarki niezbędnej dla naszych włosków - tak mi się zdaje a czy to prawda?

    maurice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zdania, ze masz monopol na rzepkę w tym kraju:P A co myślisz o białej? Bo koleżanka mówi, że na czarną też się nie natknęła, ale w oczy jej się rzuciła biała.

      Usuń
    2. taa biała też super i piecze również gorąco

      maurice

      Usuń
  9. dziś rano wypiłam porcję oleju lnianego ale tym razem połączyłam go z sokiem z buraka, wymieszałam i wypiłam, już go będę tak pić, ogóle go nie czuję i gładziusieńko spływa do żołądka
    oby tylko tak gładko pomógł
    zmykam z forum popracować troszkę
    maurice

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam dzis gorszy dzien. Buuu...
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyś, nie smutasuj się:* Ja wczoraj też się jakoś tak więcej stresowałam i wyciągałam sobie włosy. Jak się stresuję to się drapię i ciągnę się za włosy, albo wyrywam brwi. Nie jakoś bardzo, ale jednak za zdrowe to nie jest. W brwiach potrafiłam sobie całkiem gustowną dziurę wyskubać.

      Usuń
    2. Boziu, boziu... jakbym czytala o sobie:/
      W maju polowy lewej brwi nie mialam. A dzis, przesuszylam sobie skalp ziaja przeciwlupiezowa i sypie mi sie z glowy jak z bozonarodzeniowej choinki :)
      Odstawilam tez alpicort. Nie stosuje juz od tygodnia i sama nie wiem. Bylam swiecie przekonana, ze zupelnie na mnie nie dziala. Ale moze teraz po odstawieniu dopiero mi sie posypie. Mam recepte i nie wiem czy wykupic jeszcze czy nie. Dzis odbieram tez wcierke z apteki. Co za zycie... Tyle dylematow ;)
      :* Mastiffku
      Justyna

      Usuń
    3. Alpicort kiedyś stosowałam, ale ten zwykły, nie E. Mi nie pomógł. Miałam 2 razy w różnych etapach. Słyszałam, że przy telogenie często stosuje się strerydy, tylko tak się zastanawiam jak długo można to nakładać na skórę? Kiedyś czytałam, ale to musiałabym pogrzebać, że kuracja Alpicortem nie powinna być ciągła. Musiałabyś tą informację sprawdzić, ale niekoniecznie u lekarza, po prostu pogrzebać w sieci. Lekarze nic nie wiedzą, w 99% mamy wiedzę dużo większą w naszym problemie niż oni.

      Usuń
    4. No i poszlo. Wykupilam recepte. Pociagne jeszcze z ta butelczyna. Moze w miedzyczasie wymysle cos madrego. Poczytalam w necie. Utknelam na chwile na kafeterii. Jezu, co to za miejsce jest?! Tak sie zdolowalam, ze dziekuje. Zero pozytywnej energii. Po co mi to bylo. U Mastiff tak cieplo, przytulnie i w ogole :p
      Mastiffku, a powiedz Ty mi, ile mililitrow aplikujesz tej wcierki?
      Stosujesz ja rano? Pewnie pisalas o tym a ja milionowy raz pytam.

      Justyna

      Usuń
    5. Justyna mi też dziś ze 150 włosów wyleciało jak nie wiecęj a wczoraj 40 i mam dziś dość i prawie

      maurice

      Usuń
    6. przyłączam się do biadolenia, mi też przesuszyło skalp, nie wiem dlaczego, aż sobie z tego tytułu chlapnęłam więcej oleju kukurydzianego do brzusia ponoć dobry na łupież,
      ja też miałam aplikort ale mnie uczulała lekarka że to steryd i może powodować torbiele piersi, smaruje głowę a rosną torbiele tez coś własnego ale wolę włosy
      odkryłam dziś prawdę a raczej moja mądralińska córka która ot tak sobie powiedziała, że z prawej strony głowy cofnęła mi się linia włosów i miała rację, przecież też to widzę a jednak udaję, że jest na razie ok
      ale nawet mną nie potelepało tak jak zawsze, przecież co ma wylecieć to wyleci
      zaczęłam dziś brać selen
      jak kiedyś nie wyląduję na jakiś zawał wątroby to święto będzie

      a czy słyszałyście o piciu oleju kukurydzianego z sokiem z pomarańczy właśnie na czystą głowę = przepis Tombaka, który też łysy!

      maurice

      Usuń
    7. Ja nie slyszalam, ale wypilabym wszystkie oleje swiata gdyby tylko pomoglo. Nawet silnikowy...
      Maurice, chodz tu do mnie. Pobiadolimy sobie razem przy filizance wierzbownicy ;)
      Choc dzis jestem w takim stanie, ze gdyby ktos mi ta filizanke wierzbownicy zamienil na zimne tyskie, to wypilabym bez zalu, nawet 5 ;)
      Justyna

      Usuń
  11. o tak pobiadolimy, też teraz skoczyłam do kafeterii na łysienie, mój smutku istna załamka, Mastiff już nie będę nigdzie odchodziła, tam wypisują straszne rzeczy, tu się tak nie pisze
    aaaa i tam kobitki mówia o smarowaniu moczem
    pierwsze słyszę

    maurice

    OdpowiedzUsuń
  12. Justyna, ja mam taka pipetę do zakraplania oczu. Kiedyś smarowałam tylko przód i wystarczało mi takie 1/4-1/2 pipety. Teraz nakładałam na całą głowę i w sumie szło mi różnie od 1/2 do 3/4 pipety. Nie wiem ile się powinno tego nakładać, ale nic mi po takiej ilości nie było. Najwięcej nakładałam na przód. Reszta głowy dostawała mniejszą ilość. Teraz też dostałam receptę, ale okazało się, że jest pełnopłatna no i kiszka, muszę znowu popolować. Pełnopłatna to wydatek rzędu 60zł. Trochę mnie to nie kręci jak może być 8zł.

    Moi panowie wpsółlokatorzy jednak myślę, że rzepy nie przeżyją. A ja nie mam siły żeby ich biadolenia wysłuchiwać, więc następne podejście dopiero w piątek. Do wtorku mogę szaleć. Mam nadzieję, że teraz tą która kupię już będzie dobra.

    Ogólnie na tych forach jest czasami naprawdę depresyjnie. Ja teraz czytam książkę którą Nat wyczaiła i jest właśnie poświęcona tematyce łysienia. Nie jest gruba więc jak ją "połknę" to postaram się co mądrzejsze rzeczy tu wypisać. Natomiast jest fragment w którym kobiety piszą o swoim problemie i ciężko się to czyta. Ciężko o tyle, że sama przeszłam przez to samo. Czy przechodzę, bo przecież to nie koniec. Ale wiem, że gdyby nie wszyscy ludzie którzy właśnie tu przychodzą tak jak wy, czy nawet te fora na których swojego czasu bywałam bardzo często, to dalej tkwiłabym w takim włosowym załamaniu. Wszyscy na około mają ten problem w nosie. Lekarze, ale też bliscy. Przychodzi taki moment, że nikt już nie chce o tym słuchać. Mało tego, nikt tego nie rozumie. Prawda jest taka, że dopóki TO kogoś nie spotka, to nie ma zielonego pojęcia co czujemy i z czym walczymy. Większość podchodzi do tego tak, że włosy wypadają i odrastają. A tutaj tak nie jest. Proces łysienia u kobiet jest dla ludzi zazwyczaj wielką niewiadomą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i też jest jedna istotna rzecz. Na tych forach często są dziewczyny które dopiero zaczynają walczyć z tym problemem. To też ma się inne podejście. Po swoich 13 latach zmagań, musiałam jakoś nauczyć się akceptacji takiego stanu rzeczy. Wiem, że to nie jest problem który rozwiążę łykając jedną pigułkę. Nie dlatego że tak się nie da. Chociaż tego nie wiem. Tylko dlatego, że nie posiadam takiej wiedzy, a pomocy znikąd. Wiem więc, że raz będzie lepiej a raz gorzej. Ale ten problem będzie trwał.
      W tej książce jedna osoba napisała, że łysienie jest darem. Brzmi dziwnie. Ale prawda jest taka, że bardzo otwiera oczy i uczy patrzyć na problemy innych. Jeśli wygramy i każdej z nas tego życzę, to naprawdę będzie to wielkie osiągniecie. Ja się ciesze z każdego mojego małego sukcesu. Każdego małego wykiełkowanego włoska, bo coś wyrosło na ugorze. Nie każdy rolnik ma taki talent;)

      Usuń
    2. o Mastiff! Wynika z tego, że mądrościami sypiesz nam już teraz, ale powiem Ci jedno masz słuszność w 100%, zupełnie inaczej myślałam o wypadaniu 2 lata temu, dawniej szalałam jak wypadało 80 włosów, a dziś dziękuję , że tylko tyle, spokojniej przyjmuje się pewne rzeczy
      od strony żony mojego kuzyna wprowadził się do rodziny czerniak, to istny obłęd, zeżarł wszystko co stało na drodze albo i jeszcze więcej, nie oszczędził nawet tych co nie chorowali, rodzina sponiewierana i ugnębiona wycina teraz pieprzyki swoim dzieciom, które wydaja się podejrzane albo będą w przyszłości podejrzane, jak słucham o tym wszystkim i patrzę na te pociachane dzieciowiny, cieszę się , że to tylko włosy, mówię Wam naprawdę się cieszę i chce mi się żyć
      dziękuję Mastiff za te dwa ostanie komentarze, przypomniałaś o tym co ważne
      przecież to tylko moje włosy a nie ciągłe nocowanie w hospicjum

      wdzięczna maurice

      Usuń
  13. Dziewczyny z olej dobry jest też z dyni.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wlqsnie umylam glowe i zastanawiam sie, czy moge tak rano po myciu glowy nakladac??? I tego sie nie zmywa tak?
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie trzeba tego zmywać. Lepiej jest nawet nie zmywać. Od razu ostrzegam, że ta wcierka farbuje ceramikę i plastik.

      Usuń
  15. Ja też miałam bieganie z ta wcierką. Wypisała mi ją endokrynolog oczywiście na 100% i oczywiście o tym nie wiedziałam. Przepisał mi ja rodzinny z wielką łaską. Potem zaliczyłam 4 apteki, żeby ja w ogóle zrealizować, bo w każdej brakowało jakiegoś składnika. Ale mam dziś i właśnie nałożyłam. Czuję lekkie pieczenie na ciemieniu. Mam nadzieję, że mnie nie podrażni.
    A jeśli chodzi o te fora, to ja to wszystko rozumiem. Rozumiem, że można mieć doła, ba, nawet depresje. Ja wiosną, bałam się nawet wypowiedzieć w myślach słowo "łysienie". Podczytywałam kafeterie, podczytywałam wizaż i podczytywałam Twojego bloga. I to co wiem, wiedza którą posiadam, na pewno nie jest wiedzą przekazaną mi przez lekarzy.
    Tylko chodzi mi o to, że ja osobiście nie mogłabym otaczać się ludźmi którzy nie potrafią wyciągnąć choćby najmniejszych pozytywów z zaistniałej sytuacji. Przepłakałam całą wiosnę... i co z tego...
    Różnie ludzie reagują na stres. Ja na początku wszystko neguje, potem dopada mnie rzeczywistość ze zdwojoną mocą i łapie mega depreche. Ale jak już się otrząsnę, to nie lubię dobijać się jeszcze bardziej.
    Masło maślane mi wyszło z tego co chciałam powiedzieć ;)
    Ja mam w życiu jeszcze tyle problemów, ze staram sie zawsze wyciągać pozytywy z najbardziej dołujących sytuacji. Przykro mi bardzo, że jest tak a nie inaczej. Ze nie mam juz tak pieknych włosów i nie czuję się w pełni sobą. Ale jestem zdrowa. Mam dach nad głową i mam dla kogo żyć. Może,rzeczywiście to jest dar.
    Wierze, że bedzie lepiej. Musi być lepiej. Współczuję bardzo tym, którzy maja gorzej ode mnie. Ale mi osobiście szkoda życia na dołowanie się bez sensu. Dziś u mnie wcale nie jest lepiej niz wczoraj. Ale pomarudziłam sobie chwilę i wystarczy. Dziś jest dziś. Nie cofnę czasu. Mogę tylko mieć nadzieję...

    Yyy, idę sobie kakao zrobić :P

    pozdr
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zrobiły nam się ckliwe zwierzenia, i bardzo dobrze! Jestem za! A może przy okazji jakieś pikantne szczególiki z naszego życia wyjdą na forum? Kto wie, jak nam właścicielka umiejętnie podsunie temat ...

      maurice

      Usuń
    2. o ja bardzo lubię dynie le oleju nie piłam jeszcze nie piłam

      maurice

      Usuń
    3. Pikantne szczegóły Maurice powiadasz:)

      Powiem Ci, ze temat pieprzyków jest mi dość bliski, bo sama mam takiego "podejrzanego" na plecach. Już kiedyś chciałam go wyciąć, ale tak jakoś mi się wszystko zawsze przeciąga. Normalnie jestem uczulona na lekarzy i to chyba dlatego. Jak sobie pomyślę, ze to kolejny problem który wymaga ich interwencji to mi się nie chce. Autentycznie.

      Usuń
    4. powiadasz, że masz jeden na plecach :) ja mam jeden za jednym uchem, drugi za drugim, w tylnej części szyi, trochę wyżej na głowie, jeszcze gdzieś przy czubku - nie pogadasz, a to tylko te w okolicy głowy ;)
      cała jestem ostro popieprzona :D więc pozdrawiam wszystkich moich przyszłych lekarzy, którzy będą musieli na mnie trafić ;)

      nat

      Usuń
    5. tak zgadzam się, tez u siebie wycinałam 2 pieprzyki, ale tylko dlatego, że były czarniutkie jak węgielki, ale wycinałam je w czasach kiedy świat wydawał mi się bardziej przyjazny, po prostu je wycięłam i tyle , nawet przegapiłam wizytę u chirurga by dowiedzieć się jak to histopatologicznie wygląda, tak wygląda właśnie młodość i niewiedza
      natomiast dziś gdybym wycinała (o ile bym się zdecydowała) pytań sto, po co na co dlaczego a co się z tym zrobi czy odrośnie , po prostu bym się bała
      ech doświadczenie się kłania a może starość mnie przysiada
      a najzabawniejsze jest w tym wszystkim to, że pieprz to tylko pieprz tylko nasza psychika płata figle

      maurice

      Usuń
    6. a ja jednak przeczuwałam, że dziś dojdzie do zwierzeń, mój pieprzyk był centralnie przy brodawce, ginekolog namówił mnie na wycięcie go bo jak stwierdził, powinnam a nawet muszę go wyciąć, miał 0,3 średnicy, dziękuję mu z całego serca, że nalegał, a nalegał za każdym razem jak mi badał piersi, dzisiaj byłoby ciężko wyciąć, naprawdę ciężko

      maurice

      Usuń
  16. No ja tych swoich pieprzyków też mam o wiele więcej, ale tylko jeden wygląda "dziwnie"/ Dermatolog powiedziała, że jeśli wycinać, to właśnie jego. Mam jasną karnację, więc trochę tych "bonusów" na skórze jednak mam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja sie na temat pieprzykow nie wypowadam. Mam ich z milion. Bylam z nimi nawet u onkologa. Kazal usunac te wieksze, a to byloby z kilkadziesiat na calym ciele. W poprzednim pokoleniu u mnie w rodzinie byl rak skory. Zastanawiam sie nad badaniami, czy aby przypadkiem nie odziedziczylam tego fatalnego genu. Tak wiec jak nie urok to...
    pozdr
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  18. Obroniłam się, mam licencjat a na asp nie dostałąm się (powalił mnie Breuer, na którym spanikowałam), żeby mieć legitymację i coś do zabicia czasu poszłam od nowa na Uniwersytet Papieski na ochronę dóbr kultury. Strasznie mi się nie podoba kierunek, szczególnie po wolności na architekturze:) zaczynam szukać pracy w zawodzie, ale nie wiem jak się za to zabrać? Chodzić od zakładu do zakładu z pf i cv i roznosić? Czy wysłać mailem? Nie głupio tak wpaść komuś do biura i "dzień dobry, przyjmijcie mnie do pracy albo na praktyki"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. choć koleżanka chodząc po Krakowie znalazła praktyki w studio tatuażu. I to nawet kilka ją chciało. Kompletnie nie wiem jak się za szukanie pracy zabrać. Widziałam na infopraca: asystent projektanta z 2 latami doświadczenia.

      Usuń
    2. na stronie asp są czasem oferty pracy, stażu - ale, rzadko. sprawdź też grupę na fb: praca w kulturze i sztuce

      Usuń
    3. No teraz się polityka uczelni zmieniła, wcześniej nie było podziałów i szło się płynnie 5 lat.
      Max, ja szukałam na architekci.pl, również trafiają się wnętrza. Miałam w sumie dosyć sporego farta, bo szukałam w czasie kiedy trafił nas kryzys. Drugą prace znalazłam w dokładnie ten sam sposób, przez ten sam portal. Rzucają też ogłoszenia na meble.pl.
      W sumie jest tak, że po jakimś czasie to większość etatów jest z polecenia. Najgorszy jest początek. Kiedyś przygotowałam sobie nawet taką bazę pracowni u mnie w mieście, dobra sprawa, bo daje rozeznanie w temacie. To też jest dobre pod tym kątem, że idąc do jakiejś pracowni wiesz czym się zajmują dokładnie. Nie ma nic gorszego niż iść z CV w którym masz wpisane, że byłaś barmanką a nijak ma się to do tego czym miałabyś się zajmować. Wysyłanie mailowo też jest dobrą opcją + portfolio oczywiście. Portfolio obowiązkowo zawsze.

      Usuń
    4. I zatrudniają bez doświadczenia zaraz po szkole? Skoro są setki architektów wnętrz z doświadczeniem? To wydaje mi się najsłabszym punktem w całym procesie szukania pracy :(

      Usuń
    5. Brak doświadczenia jest słabym punktem, dlatego początek jest trudny, ale mówiąc brutalnie często biura biorą studentów, albo osoby zaraz po studiach, bo tacy mają mniejsze wymagania. Osoba po studiach nie zaśpiewa sobie tyle co osoba z doświadczeniem. Wiem, że teraz to młodsze pokolenie jest trochę inne. przychodzą zaraz po studiach i się dziwią, że od razu nie dostają milionów. Po prostu przez jakiś czas trzeba odrobić pańszczyznę, zacisnąć zęby, nabrać doświadczenia, douczyć i wtedy można coś oferować. Niektórzy ze mną się nie zgodzą, ale ja wiem jak patrzy na to "stara" kadra. Są to osoby które same przez to przeszły.

      Usuń
  19. Chciałam się pochwalić, że dzięki Nat odkryłam we Wrocławiu bazar. I mają tam rzepkę. Białą również. Dzięki Nat:* Panowie moi dzisiaj wyjechali to będę mogła spokojnie smrodzić w domu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To biala tez mozna???
      Justyna

      Usuń
    2. Maurice gdzieś tam po drodze napisała, że nakładała.

      Usuń
    3. Tam mają wszystko :D !!!

      Usuń
    4. Nie zgadniesz kogo spotkałam w Almie - tak, to była czarna rzepa :D

      nat

      Usuń
    5. A w jakim stanie? W sumie ja podejrzałam, że te wszystkie Almy, Epi itd będą miały rzepkę, tylko niekoniecznie świeża, no i duuuuużo droższą.

      Usuń
    6. bardzo zdrowo wyglądała, jeśli można tak to określić. Były małe, malutkie, duże okazy w cenie 3,40 zł więc nie jest źle.

      Usuń
  20. biała też może być i powiem Wam, że nieźle daje po skórze głowy

    Ostatnio porządkowałam strych, u kuzynki mojej mamy, a że była to niedziela siedziałyśmy na stryszku do woli z córką, która co chwilkę piała z zachwytu nad znaleziskami cennymi w oczach dziecka, powiem Wam strych taki jakie ogląda się w horrorach - słowo. Nie spodziewałam się TAKIEGO strychu po takim domu. Domek jak domek mieszczący się w normach domów zwykłych, piękny ogródek (bez rzepy!!! - a to już skandal, chociaż po zwierzeniach jakie padły przy kawie obiecano rzepkę zasiać). A tu prosze taki strych, ciemny, z jednym okienkiem, pełno pajęczyn, mający swój klimat i do tego pełno staroci, książki bibeloty, szufladki, komody, a jaka zarąbista lalka oczywiście zniszczona ale jakie wykonanie...
    mnóstwo zeszytów z przepisami a tam właśnie pośród zapisków znalazłam receptury na łysienia plackowate, łojotokowe, na różnego rodzaju schorzenia - nie było to jakiś zeszyt bardzo stary ale ciotka stwierdziła że ponad 20 lat ma, zawsze popijała takie ziółka
    pożyczyłam zeszyt i mam zamiar pić
    Mastiff napisze teraz ta mieszankę powiedz mi co ty o tym myslisz?
    ja coś ostatnio nie mogę płukać głowy ziołami bo na drugi dzień mam na głowie łój
    ta mieszanka jest na łojotokowe łysienie
    moja mama ja zobaczyła na skład powiedziała, że bardzo podobne albo takie same miał Klimuszko
    Mieszanka na łysienie, wypadanie łojotokowe

    liść bobka trójlistnego 50g
    liść szałwii 50g
    liść pokrzywy 50 g
    liść jemioły 50g
    liść ruty 50 g
    liść dziurawca 50 g
    ziele bratka polnego 50 g
    korzeń kozłka lekarskiego 50 g
    korzeń łopianu 50 g
    korzeń arcydzięgla 50 g
    korzeń wierzby 50 g
    mieszamy, 3 razy dzienni pijemy (1 łyżkę na szklankę wody zaparzyć) pić przed posiłkiem
    napisane że efekty super przy równoczesnym zrezygnowaniu z cukru i słodyczy

    myślę, że przepis z TAKIEGO strychu musi być dobry

    maurice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na pierwszy rzut oka też się skojarzyło tak jak Twojej mamie. W swoich zapiskach też mam podobny przepis i tak szukałam nawet kiedyś takiej mieszanki,a le babeczki w zielarskim robiły wielkie oczy. To tak jak z tą rzepą. prowadzić warzywniak i ograniczać się do czosnku i pomidorów, albo zielarski i mieć na półkach pokrzywę i melisę.

      Usuń
    2. ok czyli ja zaczynam to pić myślę nawet, że zioła będę zaparzać w termosie by mniej czasu to zajęło,
      skoro można zioła na łojotok wylewać na głowę można i do środka pomoże to nawet więcej tak myślę przynajmniej

      u nas można zamówić pytałam wczoraj brakuje e ziół ale jak będę bardzo chciała to zamówią czyli są Mastif takie zioła

      maurice

      Usuń
    3. A są na pewno, tylko ja po prostu trafiam w takie miejsca gdzie robią wieeeelkie oczy jak o coś pytam. Mnie ogólnie zioła z jednej strony ciągną z drugiej trochę odstręczają. Jak wylewam je na głowę, to najczęściej. Mam taki przesusz, że idzie oszaleć. To jest bardzo ciekawe zjawisko u kogoś z łojotokiem.

      I ja nadal jestem ciekawa, zresztą tak jak Ty, czy wszystkich piecze ta rzepka czy tylko niektórych. Jak dzisiaj nałożę na głowę i nic nie poczuję? Działa czy nie działa jak nie piecze? Mam pancerny czerep czy o co biega?

      Usuń
  21. Ciekawe tylko, czy te suszki da sie skompletowac? Widze, ze duzo ziolek antyandrogennych. Ja mam plan ambitny. Odstawiam slodycze... od poniedzialku ;)
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to faktycznie jest ten zestaw a'la Klimuszko to kupuje się je już skompletowane. Zobaczę wieczorem na chacie i jutro napiszę.

      Ja się zastanawiam, czy jak już nie jestem na tabsach to czy nie zacząć popijać wierzbownicę. Na tabsach trochę się bałam tych wszystkich ziółek bo to nie wiadomo do końca co można a co nie.

      Usuń
    2. Mi endokrynolog bardzo polecala tego blawatka i wierzbownice. Wiec, cos musi byc na rzeczy.
      Justyna

      Usuń
    3. Ale ona Ci nie mówiła, że masz pić to parzone razem? Bo pamiętam, że pijesz wszystko z osobna. Tak się nad tym zastanawiałam, bo skoro pić to np. 3 razy dziennie, to każde z osobna to zastraszająca ilość picia. Ja bym się musiała do wc przeprowadzić;)

      Usuń
    4. ja je połączę i powiem Wam, że nie będę się nawet zastanawiać przecież to tylko picie ziół i one naprawdę są ok bo nawet mój ojciec patrząc na te zioła mówi o popatrz a te to na prostate czyli Justyna ma rację prostata i zioła = obniżenie androgenów,
      ja piję i nic mnie od tego nie odwiedzie
      Mastiff napisz proszę co i jak bo się napaliłam

      maurice

      Usuń
    5. a tak to dlaczego nikt nie pisze na temat tego pieczenia?
      mastiff miała i nie piekło, Justyna leniuchuje i nie nakłada, wiem , że niejaka Patrycja miała na głowie i bardzo piekło a może to nie Patrycja, ale na pewno Patrycja
      Niech Patrycja sie odezwie bo oszalejemy z tym pieczeniem

      maurice

      Usuń
    6. I tak i nie, w składzie jest dziurawiec którego nie można pić w czasie kiedy się bierze hormony. Ale to teraz mówię, o tej Klimuszkowej mieszance, bo Justyna miała 3 zioła od swojej znachorki i mówiła, ze każde się zaparza inaczej. Ja pewnie bym zaparzała wszystkie na raz:) No nic, ja na razie i tak jestem na etapie przystosowywania się do nowego środowiska, więc póki co i tak ograniczam się do minimum. Przez ostatni tydzień w domu byłam 2h i spać. Na razie nic nie wskazuje na to, ze miałby to ulec zmianie.

      Usuń
    7. a dziurawiec nie jest czaem na łysienie plackowate? naciera się łyse packi (przepraszam tak to brzmi nieelegancko) i wystawia głowę na słońce? tak mi się zdaje a nawet jestem pewna
      ja horm. nie zażywałam nigdy
      ale mogę dziurawca zlikwidować
      ale resztę będę piła
      znikam bo dziś zawaliłam sporo pracy, piszecie a ja nie moge się oprzec by się nie wtrącić
      maurice

      Usuń
    8. Mi endokrynolog powiedziala, zebym zrobila z tego mieszanke i pila 3-4 razy dziennie. To mial byc blawatek trojbarwny, pokrzywa i wierzbownica. Tylko ja poczytalam jak to zaparzac i kazde z nich parzy sie troche inaczej. A pokrzywe, to sie powinno nawet gotowac. Ale powiem Wam kobiety, ze nie wyrabiam sie w ciagu dnia z wypiciem takiej ilosci. Wypije jedno, zaparzam drugie. Normalnie odbija mi sie tymi ziolami. Tylko, ze mam takie poczucie, ze co z tego ze wlewam w siebie hektolitry ziolowych herbatek, skoro po kazdej szklance zasuwam z kokosowa princessa albo z innym marsem :/
      Czasami sa dni, ze wypijam tylko jedna szklanke. Ale... jak wiem, ze bede jadla cos na miescie to zabieram ze soba odmierzona lyzke ziolek, zamawiam herbate i ciach do wrzatku. O, taki mam patent ;)

      Usuń
    9. Ja już tak nawet opanowałam napad na słodycze. Oczywiście mi się zdarzają, ale jest lepiej. Efekt widać nawet po wadze. Ale co z tego skoro jem masę innych syfów. Czasami odnoszę wrażenie, że jestem niereformowalna.

      Usuń
    10. miała mnie pisać ale muszę Justi tak nie wolno princeska cud miód ale nie dla nas ja dziś zjadłam kawałek swojego placka i mam wyrzuty,wiem, że nie powinnam, a te marsy snikersy to mordęga przepraszam ,ze tak piszę nie chcę Cie obrażać przecież sama wiesz jak to działa na organizm
      już tyle razy powiedziałam nie i tyle razy powiedziałam tak, i wiem jak trudno nie jeść
      maurice

      Usuń
    11. Slonko, ja sie wcale nie obraze. Karć mnie proszę, karć ;)
      I dlatego wlasnie od poniedzialku basta. Koniec ze slodyczami.
      Co za życie... Nie pije, nie pale i do tego mam sie odchudzac ;)
      Justyna

      Usuń
    12. najważniejsze że są postanowienia, ja tez postanawiam różne rzeczy a potem łamię zasady aż miło

      czy słyszałyście o oleju lnianym sprzedawanym na bazarze (wiem znowu wprowadzam nowy produkt bazarowy) nieoczyszczonym, w butelkach po wódce lub innych, pachnie lniano - orzechowo i chłopy zaklinają się że naturalny, trzeba zamawiać bo schodzi od ręki koszt 20 zł
      kto widział, wąchał, próbował ręka do góry prosimy o opinię, olej pochodzi spod Biłgoraja

      maurice

      Usuń
    13. ja z tym olejem poważnie, piję teraz budwigowy 4 łyżki dziennie, trochę mnie mdli po ostatniej ale nie przestanę, coś mi nie podchodzi jedzenie oleju z serem białym.
      pisze by zmieszać ser z olejem, ja tego nie mogę połączyć bo olej oddziela sie od sera
      maurice

      Usuń
    14. zamówiłam dziś to znaczy mój mąż zamówił wszystkie zioła będą na środę
      więc od czwartku piję mieszankę z zeszytu ze strasznego strychu

      maurice

      Usuń
    15. jak tam rzepka Mastiff, dziś miałaś nakładać rzepkę, jak wrażenia?

      przepraszam że ja tak hurtowo ale w domu bitka o kompa jak zwykle w piątek

      maurice

      Usuń
    16. Ja bym z tego oleju nie była taka pewna, ale nie wiem s umie do końca. pamiętam, że powinien być z lodówki i w ciemnej butli. Może po smaku dałoby się rozpoznać, ale to bez spróbowania się nie dowiemy.

      Co do rzepy, to ja chyba serio mam pancerny czerep. Normalnie nic, ale to nic nie czułam. Zarzuciłam folię i ciepły ręcznik. Nic, ale to nic nie czułam:( Zastanawiam się jeszcze nad taką opcją, że może nakładać po myciu i później umyć jeszcze raz. Opcja, że jednak mam zaklajstrowany skalp. nie czułam na żadnej z części mojej głowy. Rzepka wyglądała na świeżą, Nie była pomarszczona przy miejscu wycięcia więc nie nie wskazuje na to, że to jakaś starowinka.

      Usuń
    17. Maurice, nie bardzo widze, jak ty ten ser z olejem mieszasz, ze sie rozwarstwia - serek homogenizowany nie powinien robic problemow (wiem, bo przetestowalam z olejm lnianym i z pestek dyni, i bylo to calkowicie jadalne). Jesli uzywasz sera bialego w kawalku, to sprobuj go zmiksowac z olejem.

      Usuń
  22. Mastiff, może to przez te loxony i inne. Ja się obawiam, że mam to samo po moim świetnym alpicorcie. Może to przez te sterydy nam się czerep uodpornił. Właśnie siedzę wysmarowana sokiem z białej rzepy i też nic. Też mam czepek i ręcznik i... doopa :/
    Tłumaczę sobie, że biała jest słabsza i może dlatego nie czuje pieczenia.
    A czułas pieczenie na palcach Mastiff??
    Maurice pisała, że piekły ją palce i nawet łokieć czy coś.
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, paluchy też mnie nie piekły. Jak nakładałam to wcierając w skronie zajechałam na czoło i przez ułamek sekundy "coś" poczułam. Ale to chyba nie ma trwać sekundę. Więc nie wiem. Myślisz, że straciłyśmy czucie w obrębie łepetyny?;) hehehe,

      Usuń
    2. O Mastiff, oby nie... wypluj te słowa ;)
      Choć tak sobie myślę, że może nie każdy ma taką wrażliwą skórę i rzepka nie piecze a działa. To by było pięknie :)
      Ale... w sumie to i dobry taki pancerny czerep. Jak wyrżniesz orła na schodach albo rowerze (albo nie daj bóg po pijaku)... to kieruj siłę i kierunek upadku na łeb. Jest pancerny, nic nie poczujesz ;)
      Tak, wiem... jestem "mega mózg" hehe.

      Justyna

      Usuń
    3. Jest to jakaś myśl. Może nie chodziłabym taka posiniaczona;)

      Szkoda tylko, że mój czerep nie jest tak uodporniony na zimno:(

      Usuń
    4. mnie bardzo piecze, dziś posmaruje głowę mężowi zobaczymy co powie, serio
      pasowałoby żeby ktoś inny potwierdził mega pieczenie bo wygląda na to, że to może ja mam przypalony łep

      ale czytałam na kafeterii i innych że piecze ta rzepa

      kupię dziś ten lniany z rynku i zobaczę jeżeli się natnę spożytkuje na końcówki włosów

      czyli co Justi ty nie jesteś zadowolona z aplikortu?



      maurice

      Usuń
    5. Sama nie wiem co Ci powiedziec Maurice. Stosuje go od maja. Nie widzialam przez ten czas jakiejs poprawy. Czasami bylo troche lepiej. Lecialo mi wtedy cos kolo 70 wlosow dziennie. Ale szybko wracala ta 100, minimum. Teraz troche poszalalam z dieta i ograniczylam alpicort do 2 uzyc w tygodniu. I nie wiem, czy to dieta czy odstawienie alpicortu, ale pogorszylo mi sie. Leca cholery jak szalone. Nigdzie nie moge sie dowiedziec, czy z alpicortem jest jak z loxonem. Ze wiesz, odstawiasz i tracisz klaki w mega tempie :/
      Justyna

      Usuń
    6. Justa znalazłam coś takiego: http://portal.abczdrowie.pl/pytania/przyjmowanie-lekow-jak-odstawic-alpicort-e. Ja pamiętam tylko tyle, że alpicortu nie powinno się stosować stale. Nie wiem jak długo, ale coś mi kołacze się, że przez miesiąc. Ten w wersji E. Pewności jednak nie mam, bo ja używałam zwykły i było to dawno temu. Nie pomógł, więc odstawiłam. Wygląda na to jednak, że stosując go rzadziej zachowałaś poprawność, bo tak powinno być.

      Usuń
    7. ja miałam receptę na aplikort ale rodzinna mnie ostrzegała przed torbielami na piersiach i mówiła, że wcale pomóc nie musi,

      o tak mastiff ma rację przez miesiąc, potem przerwa długa a potem kazano mi 2 razy na tydzień

      mam olej z rynku mój ojciec powiedział że to prawdziwy olej i że jak był młodszy taki właśnie pił, podobny smak do budw. ale bardzo mocno i mocniej zanieczyszczony, chyba go jeszcze zamówię

      maurice

      Usuń
    8. Maurice próbowałam swój lniany jeść wymieszany z jakimś nabiałem, ale dla mnie to było tak obrzydliwe, że miałam odruch wymiotny i nie dałam rady. Piłam sam.

      Usuń
    9. No widzicie dziewczyny, każdy co innego mówi. Dermatolog który mi przepisał, kazał stosować przez 2 tygodnie 2 razy dziennie potem raz dziennie, do nastąpienia poprawy. Ale kiedy ta poprawa nastąpi to już nie mówił. Powiedział tylko, ze mam czekać bo to od ręki nie ustąpi. W ogóle, nic ten człowiek nie wiedział, nic. Dermatolog, kiedy byłam u niej tak z miesiąc temu, kazała odstawić z dnia na dzień i zacząć stosować loxon, bo ja mam łysienie androgenne. Kiedy powiedziałam jej, że loxon teraz dopóki nie ureguluje hormonów niewiele mi da, zaśmiala się. Taka wiecie, wszechwiedząca pani doktor śmieje się z głupiej pacjentki z taka głupią satysfakcją w głosie. A w ulotce, jest napisane jak byk, że wolno stosować 2-3 tygodnie a w razie potrzeby do pół roku. Więc moje pól roku mija i powinna odstawić całkowicie.
      Tylko, boję się co to będzie. Bo to steryd i jak odstawie, to może być jeszcze gorzej :/
      Albo i nie...
      Justyna

      Usuń
    10. tam Mastiff więc gardła mamy podobne, mój mąż wlewa w siebie olej lniany jak wódeczkę, a ja nie moę go wypić, sok z buraka mi w tym pomaga lub jabłka, a o oleju z serem to nawet nie mam mowy, chyba że ten ser bedę popijać kefirem a może by tak z jogurtem mieszam ten olej

      Justyna wiem, że każdy mówi co innego, ja dzięki Mastiff nie nałożyłam loxonu mimo, że mam prześwity wierzę że za kilka lat od masowania i stosowania rzepy zagęszczę włosy, myślcie sobie co chcecie, ja w to wierzę i nikt mi tego nie zabierze

      martwi mnie tylko to że na grzebieniu widzę dużo 12 cm włosów czyli taki pół rocznych 8 miesięcznych a czasem nawet tych małych czyli zakłócona faza wzrostu włosa
      Mastiff pisałaś chyba że to może być telogen
      ja już głupieje
      czytałam forum ilony tej trycholożki
      tam się na prawdę włos jeży na głowie, i w pewnym momencie dziewczyna pyta ją czy jeżeli wypadają jej nawet te 2 cm włosy to znaczy, że androgenówka a ona oświaczyła, że nie że to tolagenówka czyli uspokoiła tą dziewczynę,

      sama już nie wiem
      wiem że mnie stres zjada i brak snu ale jak tu spać skoro i stres i praca i dziecko i jeszcze doszło forum Mastiff
      a i ta trycholożka oznajmiła jednej z dziewczyn że nawet na podst. badań ciężko jest stwierdzić androg.
      Justyna poślij ta swoją lekarkę do ......
      na podst popatrzenia na głowę nic się nie da zrobić

      ja wiem jedno wcale nie muszą ci lecieć włosy po odstawieniu aplikortu

      maurice

      maurice

      Usuń
    11. Ja żałuję, że zaczęłam przygodę z loxonem, ale kupiłam go, bo desperacja sięgnęła zenitu. Za kilka dni miną 3 miesiące wcierania, na pewno ograniczył wypadanie, odrost po nim ma być rzekomo w połowie listopada. To co mi aktualnie odrasta, jest raczej po olejku rycynowym, żółtkach, masażu, pokrzywy - nic specjalnego, ale działa. Z aptecznych środków tylko loxon. Jestem ciekawa, czy jako go będę powolutku odstawiać, nawet po roku, to czy włosy będą mi wypadać, bo androgenówki nie mam na 100 %. Na pewno jedzenie też dużo robi dobrego, no i cukier odstawiłam całkowicie do grudnia, bo makowca czy piernika nie odmówię sobie :D

      nat

      Usuń
    12. nat to dlaczego zastosowałaś loxon skoro nie masz androgenówki? Miałaś prześwity? U mnie też licho z przodu ale włoski małe mam zaczynają brązowieć, na razie czekam
      liczę bardzo na siarkę, łykam ją dopiero 2 miesiące, liczę również na biotynę, ale tu poczekać trzeba około 4 - 5 miesięcy, biotyną karmi się kocięta które mają problem z futerkiem wiem to na 100 %
      no to praktycznie nie jesz słodyczy bo zjedzenie placka to zupełnie co innego, niz ciągłe dostarczanie organizmowi słodyczy sklepowych

      maurice

      Usuń
    13. Nigdy mnie nie ciągnęło do słodyczy i jestem w stanie sobie je odmówić, gorzej jest z kawą - mogłaby wlewać w siebie i wlewać. Z loxonem było tak, że na pierwszej wizycie u dermatolog usłyszałam, że mam androgenówkę. Każdy głupi mógłby tak powiedzieć rozgarniając tylko włosy na środku głowy, nie oglądając jej w całości. Nie zaczęłam wtedy go używać, bo wiedziałam, że będę miała badania w szpitalu. Co do czego stwierdzili rozlane/przewlekły telogen no ale loxon 2% mi dali, bo u nich jakie łysienie by nie było, leczenie pozostaje takie samo, co jest bzdurą, ale mądry po szkodzie.

      Usuń
    14. kawkę to też uwielbiam tym bardziej, że mąż sprezentował sobie profesjonalny ekspress ciśnieniowy, sama rozkosz
      ja też mam prześwity z przodu, ale włosy tracę z całej głowy, bo gdyby leciały tylko z przodu byłabym łysa po takim wypadaniu w tamtym roku 350-400 dziennie fakt miałam bardzo grubowe łosy, przedziałej niewidoczny włosy po pas i było z czego linieć (ciężko nawet o tym pisać ale tak było)
      no ale przewlekły telogen można leczyć bez chemii, spokój dieta dużo oleji tłoczonych na zimno bo te uwielbiają nasze włosy


      maurice

      Usuń
    15. Teraz mniej więcej to wiem, niby włosy lecą mi powolutku z przerwami prawie 3 lata, oczywiście zdałam sobie z tego sprawę dopiero teraz, bo też miałam gęste włosy, nie były szalenie grube, normalne, kręcone, jak przedziałek był normalny to nie widziałam problemu. Po jakimś czasie obudziłam się z ręką w nocniku (ubiegły rok), był spory prześwit, a włosy nie odrastały, coś tam czasem wykiełkowało, ale było dużo pustych mieszków włosowych. Nie zdawałam sobie również sprawy z tego, że jest takie coś zjawisko jak przewlekły telogen. Nie wiem dlaczego, ale w maju nagle zaczęły się tak sypać włosy, że podczas samego mycia wypadało 300-400 włosów, odpływ zatkany itd. Łapałam się wszystkiego, więc tak oto trafił w me ręce loxon.
      Zauważyłam dużą różnicę, gdy przed myciem nałożę olej na skórę głowy i chodzę w tym przez cały dzień pod czepkiem, albo idę w tym spać - wypada bardzo mało włosów, ostatnio szaleństwo bo 12. Jak nałożę zwykłą maskę potrafię w porywach dobić do 70-80, co nie zmienia faktu, że przy poprzednich liczbach to i tak ogromny sukces, byleby się to nie zmieniło, bo kolejną porażkę mogę jeszcze gorzej znieść, a Mastiff będzie zmuszona to wysłuchiwać ;)

      Usuń
    16. Nat mówisz o mnie, też od 3 lat mi lecą włosy i od 3 lat stres mnie nie opuszcza, u mnie jest tak 2 miesiące po 300 włosów dziennie, nastepne 4 po 100 włosów albo i więcej potem przerwa następuje 80 dziennie i po 6 nastepnych miesiącach dawaj jakby tego było mało, ja stawiam na ... od wewnętrz i moja wiara nadal skierowana na rzepkę bo widziałam włosy po kilku latach stosowania u osoby gorzej łysej jak ja, włosy uratowano, gość zero słodyczy, dużo olejów do picia dieta no i co 2 dzień sok z rzepy kiedy nie było na rynku wyjmował z zamrażarki
      ja robie tak samo, i bedę robić wiem że każdy przypadek inny ale jak przypadkiem okaże się ,że ja i on to taki sam przypadek a ja to zaprzepaszczę?

      maurice

      Usuń
    17. nauczyłam się wymawiać słowo łysieję, nawet dobrze to znoszę
      gorzej wymówić słowo łysieję i w tym samym czasie patrzeć w lustro

      ale wiecie co też się tego nauczę
      mam to wszystko gdzieś
      po 3 latach od dziś rzepka nam wszystkim pomoże a my pochwalimy sie wszystkie może nie gęstymi ale normalnymi włosami

      maurice

      Usuń
    18. a i oczywiście zwyczajem Justyny
      niech się tak stanie!

      maurice

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Ehh, Nat, Maurice... kiedy bedzie ta moja chwila wytchnienia. Na serio od pazdziernika biore sie za loxon jesli nic sie nie ruszy. Jade dzis na poszukiwania rzepy.
      Tesco, alma... strzezcie sie ;)
      Nat, a na jakim tle u Ciebie ten telogen?

      Justyna

      Usuń
    2. to ostateczność widziałam ostatnio filmik o androgenówce, zaprzestajesz lecą stosujesz nie leca ale mogą też nie rosnąć

      maurice

      Usuń
    3. Jestem ciekawa czy przy wszystkich przypadkach jest tak samo, że włosy na loxonie zachowują się jak na kleju. Rozumiem, że sprzedaż i zyski z tego produktu to jedno, ale gdyby był tak kiepski i każdy przypadek kończył się powrotem do punktu wyjścia, to czy sprzedawano go i przepisywano? Wiem, że często osoby które go stosują przez dłuższy czas, odstawiają z dnia na dzień, zamiast stopniowo, tak co dzień to jedno psiknięcie mniej, nawet jeśli odstawianie miałoby trwać miesiąc. Wtedy nie dziwię się, że włosy mogą nadmiernie lecieć, wiem bo miałam podobnie z tonikiem Neril, używałam go mniej więcej przez 5 miesięcy, mocno przesuszył mi skalp, ale u mnie jak to u mnie, nie ma efektów więc go z dnia na dzień odstawiłam. Włosy po tygodniu zaczęły mi tak strasznie wypadać, na głowie od przesuszenia, zrobiły się krostki - nic fajnego. Dlatego teraz, co bym nie używała, odstawiam powoli, bo mądry Polak po szkodzie.
      U mnie telogen pewnie przez stres, nerwy, nie przyjmowałam tego do wiadomości, no ale coraz bardziej jestem w stanie w to uwierzyć. Zaczęły się sypać mniej więcej po tym, jak dostałam się na studia, jak pisałam wcześniej, jak przedziałek był ok dla mnie problemu nie było. Co semestr przy każdej sesji to stres i spanie po 3-4 h przez 2 tygodnie, oczywiście z głupoty, bo jakżeby inaczej. Nie zaleczę poprzedniego wypadania, nie odżywię głowę, a później mam pretensje do całego świata.
      Miałam już nie jeden uszczerbek na zdrowiu przez stres, ale tak długo lecące włosy i nieodrastające były dla mnie dziwnym objawem. Zwlekałam i zwlekałam z pójściem do endokrynologa, no i nie dotarłam. Nie wiem, czy na razie jest sens iść, jeśli coś odrasta, nie wiem do końca czy mam podwyższony jakiś hormon, bo z tych co miałam przebadane to tylko DHEAS-SO4 podskoczył lekko do góry. Później pytałam się dermatologa czy jest prawdopodobne, że to od stresu, uznał, że tak. Pewnie prolaktyna też była podniesiona, ale tego już nie wiem. Nie zamierzam łykać też żadnych hormonów, bo lekarze tak lubią - jak nie wiedzą od czego do końca to jest, to przepisują tabletki, bo tak im łatwiej, przepisali coś - przepisali, jak się nie udało, to już nasz problem, a nie ich.

      nat

      Usuń
    4. wyniki nawet te które są podwyższone a świadczą o androg. nie muszą tak naprawdę oznaczać androgenówki, to słowa mojej rodzinnej
      to tak jak z ferytyną, to proteina, nośnik żelaza w organizmie magazynowany w wątrobie jak jest słaba i zanieczyszczona to słaba ferrytyna i lecą włosy każdy to wie ale jaka mnie spotkała ostatnio niespodzianka
      robiłam wyniki ferrytynę i ogólne wyszły zdaniem lekarza znakomite hemoglobina 14,5 ferytyna juz z lekka spadła miałam coś około 50 a teraz znów 35
      dlaczego o tym piszę lekarz spojrzała na moje biadolenie z powodu ferrytyny i powiedziała, że wszystko ok
      wyjaśniła, że ZAWSZE gdy bada się ferrytynę bierze się pod uwagę żelazo (nawet jak jest niskie nie wpadamy w panikę) oraz MCV dla kobiet granica 80-96 fl
      MCV to wysycenie organizmu żelazem i ono jest bardzo ważne
      czasami jest tak, że nie ma szału z ferrytyną w momencie robienia wyników co nie oznacza tak jest na następny dzień

      u mnie MCV wyniosło 87,1
      i to wg mojej lekarki jest wynik idealny a ona jest naprawdę klawa i ufam jej

      wg niej nigdy nie patrzy się na samą ferrytynę i żelazo
      i jeszcze jedno nie wiedziałam o tym ale powiedziała mi że

      jeżeli MCV jest poniżej normy to brak żelaza i ferrytyna niska, dojżewanie, intensywny wzrost, miesiączka i po miesiączce (badanie robić tydzień przed miesiączką lub w połowie cyklu), wrzody

      jeżeli jest powyżej normy to - brak wit b12, kw. folioweo i przy niedoczynności tarczycy
      więc drogie moje kochane zrobione wyniki i odczytanie tych wyników to naprawdę nie taka prosta sprawa
      i dlatego Nat wiem co przeżywasz, te wyniki ci lekarze...

      a ze stresu mozna osiwieć ołysieć i oszaleń to pewne

      maurice

      Usuń
    5. dojrzewanie pisze się przez rz ja to wiem sorki pomyłka

      maurice

      Usuń
    6. ile ja narobiłam byków o matko!!! Jak się doczytacie to święto będzie, stylistyka tez siadła ale kurcze nie mam teraz bardzo czasu papryka mi się pasteryzuje

      maurice

      Usuń
  24. Maurice, Ty to masz w domu małą fabrykę widzę ;) Jak nie morele to papryka. Ja mam do tego dwie lewe ręce. Próbowałam ostatnio przerobić maliny na sok to wyszły mi z tego całkiem konkretne procenty ;) A bykami się nie przejmuj. Ja jestem goopia w tych sprawach i mondrować się nie będę :P Zresztą, treść jest najważniejsza a nie rz czy ż.
    No. A jeśli chodzi o podwyższone androgeny. Ja już czytałam w kilku miejscach, że podwyższone androgeny nie musza świadczyć o androgenowy.
    Pisałaś Maurice o tej trycholog Ilonie. Ja kilka miesięcy temu, skontaktowałam się z nią i zadałam jej najważniejsze pytania. Opisałam całą swoją historię bardzo dokładnie. Podałam wyniki badań. Nie wiem na ile kompetentna i wiarygodna jest ta Pani, ale w necie opinie ma raczej dobre.
    Napisała mi, że podwyższone androgeny świadczą o telogenie hormonozależnym. że dermatolodzy mylnie stawiają diagnozę na podstawie podwyższonych androgenów. Zresztą, podeślę Wam fragment jej listu w odpowiedzi do mnie;

    "wyniki nie wskazują na androgenowe. Łysienia androgenowego nie diagnozuje się po wysokich wynikach androgenów. AGA najczęściej przebiega z wszystkimi wynikami w normie. U Pani jest prawdopodobnie telogenowe hormonozależne. Po wyrównaniu hormonów włosy powinny wrócić do normy."

    I Napisał jeszcze coś takiego;

    "Dobrze by było poszukać ginekologa endokrynologa, który Pania poprowadzi. Dermatolog tu nic nie pomoże. Obawiam się że Loxon to nie jest dobry pomysł. Dopóki androgeny będą wysokie odrost będzie bardzo słaby."

    Tak więc, sama nie wiem już co mam myśleć. U mnie chyba ten loxon to rzeczywiście ostateczność na którą nadszedł czas. Jest, źle, Moje prześwity, to nie tylko jakaś tam delikatna łysinka wyłaniająca się na czubku głowy. U mnie, kiedy mocniej przyświeci słońce, widać już skórę głowy na ciemieniu.

    Mam koleżankę, z którą widuję się raz na kilka miesięcy na kawie. Wiosną wpadła do mnie z niezapowiedzianą wizytą i spotkała mnie w opłakanym stanie psychicznym. Opowiedziałam jej o moim problemie a wtedy ona opowiedziała mi, że kilka lat temu tez dotknął ja ten problem.
    U niej, telogen pojawił się na tle nerwowym. Na początku życie dało jej w kość. Zdiagnozowano u niej nerwice i zorientowała się po kilku miesiącach, że traci włosy w zastraszającym tempie. I to nakręciło spirale. Coraz bardziej się stresowała, włosy leciały i potem znowu bardziej się stresowała. Popadła w depresje. Skończyła na psychotropach i loxonie. I tak, psychotropy przywróciły ją do życia a loxon uratował włosy. Teraz jest czysta jak łza, choć stale pod kontrolą psychologa.
    I po takiej historii, zupełnie nie wiadomo co myśleć :/

    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  25. JUstyna dziękuję Ci za ten list, popatrz ile dobrego nam napisałaś
    ja tez mam nerwicę, nie sypiam, 3 lata temu poroniłam przez nieudolność lekarza, mówiłam, że coś jest nie tak, wiedziała, przecież każda matka wie, i tak chodziłam z 2 tygodnie, dobrze że żyję
    no i się zaczęło
    zaczęło się od myślenia, zadręczania i skończyło się znów na myśleniu
    ale skoro wykończło to moje futerko przestaję myśleć i biorę sie w garść nie ma rady

    dziękuję jeszcze
    dlaczego napisałaś o tym tak poźno dziewczyno?

    cały czas sama siebie przekonuje, że podwyższone androgeny o niczym nie świadczą

    Dziewczyny przestańmy się zadręczać i walczmy o włosy
    ja też mam prześwity na czubku i wiem, że od słodyczy łysieje czubek
    od mięsa tył głowy
    od stresu podnośi sie testosteron, maleją estrogeny, łysieje cała głowa i często nie chce odrastać
    z braku snu, są zaburzenia wokół mieszka włosowego, powstaje łojotok
    wiem że to wiem ale i tak się martwie, czysta głupota

    maurice

    OdpowiedzUsuń
  26. a co do przetworów, mam nawet spiżarenkę na stryszku, może nie takim stryszku jak u ciotki ale zapełniona słoikami,
    kochaniutkie te przetwory ratują mi życie, odprężają zawsze to jakies zajęcie

    maurice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a te twoje malinki wysokoprocentowe! Byłyby idealne do mojego placuszka malinowego (oczywiście jedzą domownicy, ja tylko patrze żeby nie było)
      jesteś zdolna jednym słowem, niejednemu by się taki procencik marzył

      maurice

      Usuń
    2. Murice :****
      Tysiąc cmokasów dla Ciebie
      Ide spać. Wczoraj zawaliłam nockę.

      Justyna

      Usuń
    3. dobranoc, buziaki

      też juz prawie śpię

      maurice

      Usuń
  27. Dziewczynki, ile mądrości tutaj wypisałyście:) Prawdą jest, że łysienie androgenowe występuję przy prawidłowym poziomie hormonów, nie trzeba mieć wcale podwyższonego ich poziomu tylko być na nie nadwrażliwym, dlatego myślę, że łatwo można je pomylić z innym typem łysienia.

    Maurice, aj nie wiedziałam, że od słodkości linieje czubek!:( Ech, no staram się i mocno ograniczyłam, ale czasami coś przy kawusi złapię:(

    Justyna, przejechałam wczoraj pół Wro i mam Twoje zielska:) Od dzisiaj będę spijała. Łojotok mi się na nowo obudził. Pewnie przez czapkę, bo rano (no nie dzisiaj, bo dzisiaj ciepło), ale było kilka dni, że rano było "zero". No i przy takiej temperaturze to u mnie czapka obowiązkowo.

    Olej lniany też jest:)

    Dziewczyny jesteście dla mnie niesamowitą motywacją:* Dziękuję wam:*

    Acha, w tej książce co ją Nat znalazła autor napisał, że Loxon się stosuje przy różnego typu łysieniach i że przy nich również działa na odrost. Może to jest tak, ze faktycznie pomaga i włosy po odstawieniu nie wylatują jak przy androgenówce. Tylko tyle, że ma większe skutki uboczne, niż inne preparaty.

    Justyna, jeśli masz tą wcierkę to daj jej z 3 tygodnie. Nie wiem, może ona u mnie działa, bo jest stosowana razem z Loxonem. Ciężko mi tutaj powiedzieć, bo właściwie od roku ja loxon stosuję stale, tylko przez jakiś czas stosowałam rzadziej. Dlatego Nat, niekoniecznie będzie tak, że odstawiając Loxon nawet powoli unikniemy wypadania włosów. Jeśli to androgenowe oczywiście. Loxon działa chyba tylko dobrę, więc chcąc nie chcąc w końcu się czerep zorientuj , że jest oszukiwany;) Moje stosowanie rzadziej to było tak 2-3 razy w tygodniu. Więc jak dla mnie, kiedy smaruje tym łepetynę codziennie to rzadko. Teraz będę nakładać na zmianę z rzepką.


    Wczoraj było drugie podejście do rzepy. Niestety nadal nic:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mastifku, mam wcierkę. Wcieram dzień w dzień od prawie tygodnia. Zamówiłam też ducray neoptide. Dziś zacznę z nim przygodę. Poczekam tak do 3 tygodni. Mam nadzieję, że się ruszy. Bo gdyby było tak jak chociaż miesiąc temu, to ja bym to wytrzymała. Ale u mnie pogorszenie utrzymuje się od kilku tygodni. Boję się przegapić ten moment, że nie będzie już czego ratować :/
      Wczoraj dorwałam rzepkę w tesco. Dziś zapodałam na łepetynę. Wycisnęłam na skalp 5 strzykawek takich od syropu dla dzieci. Piekło jak cholera. Idę zmyć to diabelstwo, bo siedzę już taka zawinięta w ręczniki z 2,5 godziny.
      Mastiff, może za mało tego nakładasz czy coś. Ja dosłownie zlałam sobie tym głowę.

      Justyna

      Usuń
    2. No Justyna NARESZCIE!!!! Czekałam na te słowa, że piecze, właśnie Mastiff może za mało nakładasz moja głowa też cała mokra i nie żałauję wcale soku

      myślę że 3 tygodnie to za mało, poczekaj Justynko przynajmniej miesiąc

      muszę już zmykać

      maurice

      Usuń
    3. Mnie dopadło chorubsko, zamiast nosa mam kran :\
      Dziś musiałam iść do apteki, po przyjaciela loxon. Zawsze gdy go kupuję, albo coś na czerep, czuję taki wstyd, takie zażenowanie i to spojrzenie aptekarki mierzące mi skalp - aaaa! zawsze mi to zepsuje samopoczucie, zawsze. Tak mnie to dobiło, że dotarłam do s-p i kupiłam tabletki AsystorHair, no zobaczymy, będę jeść pół roku, na kokosy nie liczę, bo lepiej być mile zaskoczoną, niż niemile rozczarowaną.
      Sympatycznie rozpoczęłam rok akademicki - cały tydzień w domu z przeziębieniem i internetkiem :D

      nat

      Usuń
    4. Och, no to mnie zdołowałyście teraz:( Ech, nie powiem nie nakładałam tej rzepy tak, żeby się lało, właściwie w takich ilościach w jakich nakładam inne wcierki. No nic, w piątek zrobię podejście z taką konkretną ilością. Moi panowie dzisiaj wracają i niestety koniec z śmierdzącymi eksperymentami;) Mogliby mnie za to zamknąć na balkonie. A tego bym nie zniosła. Tam mieszka już takie mega wielki pająk!

      Nat, właśnie ja pamiętam, że kiedyś napisałaś, że to już Twoja nasta butelka. Ja od roku zużyłam niecałe 5. Ale też nie nakładam 2 x dziennie. Tak robiłam tylko przez 2 miesiące na początku.
      Ja już się nauczyłam o tym mówić, ale wiem, że są osoby które nie powinny o tym wiedzieć. Ostatnio moi chłopcy zarzucili tekstem:" co Ty tak myjesz tyle tą głowę jakbyś nie wiadomo ile miała tych włosów". Ja wiem, że im chodziło o to, że są krótkie, ale mimo wszystko jakoś tak mną to telepnęło.

      Usuń
    5. Skład tabletek imponujący nie ma co, ja na razie kończę revalid, potem sobie zmienię, bo zawsze podobno trzeba zmieniać, nigdy nie miałam tabletek silca, strasznie chwalą choć skład nie powala, ja zawsze zwracam uwagę na cysteinę i metioninę żeby była w składzie

      Mastiff to za malutko tej rzepki kładłaś trzeba zalać włoski
      no ja też się boje pająków a te październikowe takie bycze, że mnie trochę stracha

      maurice

      Usuń
    6. Pozostajac w temacie niestosownych uwag ;)
      Moj tatuś, cale zycie twierdzil, ze on nigdy ale to przenigdy okularów nie bedzie nosił. On nie potrzebuje. Nie bo nie. I zabral sie tatuś za remonty w domu. I kiedy po raz 10 "zbil sobie palec," zgodnie cala rodzina zaciagnelismy go na badania. Nastepnego dnia, tata dumny i blady wparowal do mnie do pokoju, zaprezentowac sie w nowych okularach. Uśmiechniety stanal mi przed nosem, zrobil krzywa mine, poprawil okulary i mowi:
      -jezu, niuinia... jakie Ty masz syfy...

      Smieje sie z tego do dzis.
      Ale, tak jak uwagi na temat mich syfow nie robia na mnie wrazenia, tak wlosowe sa bardzo przykre i nie do przetrawienia :/

      Justyna

      Usuń
    7. uwielbiam jak tak piszecie, nawet jeżeli dotyczy to włosów
      można się wtedy pośmiać
      Justi jak zwykle rymuje
      nat ma kranik zamiast noska
      a ja dzis zapierniczam w ogrodzie i nawet mi sie ta praca podoba
      zaraz w nagrodę wypije kawę, którą Nat uwielbia a która pijąc i jedząc nic dziś pewnie nie poczuje
      a ja dzisiaj jakaś taka spokojniejsza, ale wiem ,że takie spokojniejsze dni zdarzają się rzadko i cieszę się z takich ile sił
      no nic idę na ta kawę
      Justi nawet mi Cie nie szkoda, wybacz, ale ten Twój tata pomyśl ile musiał biedak znieść objawiłyście się mu w zupełnie nowej szacie ...

      maurice

      Usuń
    8. Ach, dzis jest piekna pogoda na prace w ogrodzie. Ale ja mam dzis nygusa i jedyne co mam zamiar zrobic, to wstawic pranie.
      Wlasnie wrocilam od nowego dermatologa. I nic z tej wizyty nie wiem. Facet byl tak oblednie przystojny, ze nie moglam sie skupic na tym co do mnie mowi. Bełkotalam cos jak ta glupiai smialam sie tez jak glupia ;)
      Boze, jak czlowiekowi niewiele do szczescia potrzeba ;)
      A kolejna 100 poszla w bloto :/

      Ale tak na powaznie, to calkiem sensowny lekarz. Zobaczymy co to bedzie.
      Justyna

      Usuń
    9. a u mnie w domu dziś paprykowanie, kupiono paprykę i robimy rodzinnie przetwory,
      moja mama robi nalewkę z papryki ostrej, pije ją już dobre dwa lata
      paprykę bardzo ostrą zalewa się oliwą z oliwek b. dobrej jakości z pierwszego tłoczenia na 10 dni a potem zlewa oliwę i pije się popijając mlekiem lub jogurtem
      jeszcze tego nigdy nie piłam, bo tyle w siebie wlewam różnych rzeczy, że na palący olej mi już nie starcza czasu
      ale ostatnio poczytałam sobie to i owo o właściwościach leczniczych i powiem szczerze myślę aby zamiast oleju ryżowego pić właśnie ten wyciąg z papryki, na pewno do maseczki z żółtka wleję odrobinę paprykowej oliwy ponoć swietnie rozgrzewa skalp
      moja mam leczyła bezskutecznie wrzody, refluks żołądkowy i zdecydowała właśnie jesienią 2 lata temu że to właśnie ten moment, zawodziło praktycznie wszystko
      a teraz jest o nie lepiej
      zawsze taką paprykę mrozi i na wiosnę robi nalewkę z mrożonej

      sama nie wiem, ponoć świetnie poprawia krążenie skoro dochodzi do nóg to przecież i do głowy uderzy
      tylko kiedy to wszystko wypijać?

      maurice

      Usuń
    10. mam zioła do picia łojotok jeszcze tylko 2 sztuk mi brak, jak nie zdobędę piję bez tych ziół nie wiem tylko co z dziurawcem, słyszałam, że wychodzą przebarwienia jak się wyjdzie na słońce,
      w zasadzie to dawniej piłam dziurawiec nawet w lecie i nic mi nie było
      po pierwsze dlatego, że pewnie byłam niczego nie świadoma
      a po drugie dziś jestem bardziej nachemiona chemią i niepoprawnie bojaźliwa zawsze mi się przytrafić coś musi

      hej a może któras lub któryś pił taka paprykowa oliwę?
      maurice

      Usuń
  28. Maurice, podaj dokładny przepis na paprykową oliwę. Jakie proporcje? Jaki gatunek papryki?
    Jeśli chodzi o paprykę to zmacerowałam sobie kiedyś olej łopianowy i dorzuciłam trochę papryki w proszku, ale chyba za mało lub nie ten rodzaj co trzeba, bo nic nie poczułam na skórze.
    Nie wiedziałam o wpływie braku snu na łojotok. W liceum miałam straszny problem. Potem się uspokoiło i powraca okresowo np. teraz. I wtedy używam mydła siarkowego.
    Sasa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o mydło siarkowe! nie używałam, używałam natomiast alepo 50%
      koniecznie wpisz sonie w google kapsaicyna przepis i poczytaj co robi na nasz organizm
      0,5 kg papryki ostrej siekamy razem z pestkami
      0,5 litra oliwy z oliwe pierwsze tłoczenie
      zalewamy oliwą do lodówki mieszamy 2 razy dziennie po 7-10 dniach zlewamy
      pijemy choroba nawet 5 łyżeczek dzienni popijając mlekiem kefirem
      zapobiegawczo lekkie choroby do 3 łyżeczek dziennie
      ja się dowiedziałam od rodzinnej co jej się stało po nieprzespanych nocach jedna skoupa na głowie, mówi że wiedziała o tym ale nie sądziła, że może ja to spotkać

      maurice

      Usuń
    2. papryka najbardziej ostra ja kupuje chilii

      maurice

      Usuń
    3. No prosze, a ja do tej pory uzywalam tego wylacznie do pizzy ;)

      Przejrzalam pare wypowiedzi o kapsaicynie - dosc nawiedzone, wiec mnie lekko odrzucilo - ale w sumie nie zaszkodzi sprobowac...

      Usuń
    4. aj papużko dziś wszystko nawiedzone, ale czasami jak zawodzi to co logiczne, chwytamy wszystkiego
      czasami sobie tak mysle jaka ja jestem dziwna wszystko nakładam i próbuje na głowę, i praktycznie wieksza połowa tego mi z czasem szkodzi, ale częśc jest przydatna
      ja jeszcze nie piłam, ale obiecałam sobie dodac do maseczki może nie wypali skalpu

      maurice

      Usuń
    5. Poczytałam sobie o kapsaicynie i wchodzę w to :)
      Dla mnie nic nie jest "nawiedzone", żaden odlotowy pomysł na wyleczenie czegokolwiek mnie nie zdziwi, wszak "tonący brzytwy się chwyta".
      Teraz siedzę z rzepą na głowie i mnie "nie pali". Coś szczypało przy nakładaniu, ale siedzę już godzinę i po jakimś czasie przestało. To normalne?
      Sasa

      Usuń
    6. tak ja tez wczoraj miałam rzepę na głowię i juz wizualnie przeczuwałam że nie będzie piekła, szczypała tylko 10 minut i tyle ale głowę miąłm czerwoną po soku i umyciu dla mnie to dobrze
      czasami rzepa piecze nawet godzinę
      powiem wam że włosy mam mega błyszczące dawniej by uzyskać taki efekt nakładałam wax 3 oleje teraz po rzepie błyszczą jak nie wiem co, zresztą same zobaczycie
      a tak w sumie to na wszystkich forach dziewczyny zachwalają rzepę
      wydaje mi się że tak jakby mi się ciut zmniejszyła wydzielina na skorze głowy, ostatnio była lekko żółta ale sypka wiem że to łupież tłusty bo nabawiłam się go z kozieradki od 4 dni
      skóra jest czyściejsza a wydzielina biała bardziej sypka HURA!
      naprawdę się cieszę bo gdy się pozbędę tego nalotu zatrzymam włosy wiem to z doświadczenia
      cieszę się Sasa że logiczna wydała Ci się ta Kapsaicyna
      tak szczerze mówią lekarze również zalecają jedzenie większej ilości papryki ostrej może nie mówią od razu o oleju z niej ale polecają

      maurice

      Usuń
    7. Sasa, ale soku z rzepy narób sporo, nie żałuj to nie ampułki vichy ani joanny, sokiem polej głowę porządnie wmasuj a nawet wcześniej przed nałożeniem wykonaj sobie masaż masażerem chociażby, owiń główkę folia spożywczą i nałóż ciepły ręcznik

      jeszcze jedno tak sobie przecież myślę, że kapsaicyna jest składnikiem wielu maści rozgrzewających, pobudzających krążenie nalewek, w duzych dawka trująca
      wiele blogerek używa gotową kapsaicyny do maseczek na skórę głowy lub robi ją z pieprzu cayenne
      skoro rozgrzewa ciało, to i głowę rozgrzeje

      maurice

      Usuń
  29. dziewczyny, czytam Was i czytam, ale nie znalazłam odpowiedzi
    może podpowiecie jakie badania powinno się zrobić na wizyte do dermatologa?
    wlosy leca mi od dawna, od ok.1,5 roku zaczelam o nie bardziej dbac i od tamtej pory tez przeliczam te wypadnięte. średnio dziennie u mnie to 150 wlosow. bywa gorzej , powyżej 200 a lepiej to już zadko. poniżej 100 raczej się nie zdarza.
    zaznaczam ze biore hormony na tarczyce która miałam wycieta 17 lat temu.
    bylam u dermatologa to kazala brac witaminki które oczywiście nie pomogly.
    madra trycholog stwierdzila ze to lojotok i zalecila preparaty Mon Rin (które oczywiście nie pomogly) i mezoterapie na która mnie nie stać.
    jestem pod stala kontrola endokrynologa ze względu na tarczyce ale ona umywa rece i mowi ze to ze stresu.
    tylko to wszystko za długo już trwa....
    już tylu rzeczy probuje i nic
    myslalam żeby zrobić komplet badan (do tej pory ci madrzy lekarze mi nie zlecili) i isc do jakiegoś jeszcze mądrzejszego dermatologa

    podpowiecie cos?
    będę wdzieczna

    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa to może być ze stresu,
      badania może zlecić sensowny lekarz
      na badaniach jak nikt zna się nasza Mastiff
      może żelazo, ferrytyna?
      resztę doradzi Masiff
      oczywiście dieta musi być, bezcukrowa
      no i oczywiście rzepka!
      mnie też z przerwami lecą włosy czasami w porywachch do 300
      a jakie suplementy łykasz?

      Usuń
    2. nie podpisałam się

      maurice

      Usuń
    3. Ewa, zbadaj androgeny. Testosteron, testosteron wolny i androstendion. Tak jak maurice mowi, ferrytyne i zelazo tez. Tarczycowen n to nie wiem jak to u Ciebie wyglada.bobrze jest zrobic jeszcze ogolna morfologie i poziom wit B 12.
      Justyna

      Usuń
  30. teraz już biore tylko magnefarB6 i pije melise, a wcześniej brałam revalid, skrzypoVite, Merz Spezial, spiruline, drozdze piwowarskie, Vitapil, pilam drożdze, siemię lniane, skrzypokrzywe. jem sporo ziarenek słonecznika i dyni.
    oczywiście nie wszystkie suplementy naraz. brałam po 3 m-ce. wypadania nie wstrzymalo.
    morfologia wychodzi mi w normie. natomiast TSH tylko ostatnio wyszlo za wysokie 3,59 i teraz na wizyte mam dodatkowo zbadac anty-TPO, anty-Tg a dawke euthyroxu już mi podwyzszyla.
    stresu się niestety do końca nie uniknie :(
    mnie tez się wydaje ze to glowna wina łojotoku. wlosy myje wieczorem a już rano przy uszach mam tłuste od skory
    chyba sprobuje tez z rzepka, ona powinna również zmniejszyć przetłuszczanie

    przynajmniej dzięki dbaniu o wlosy doprowadziłam je do fajnego stanu. nie pusza się, sa nawilżone, blyszczace, nie rozdwajają się szybko
    tylko to odwieczne przetłuszczanie (już w podstawówce takie były) i to wypadanie. meczace to jest.
    ale chyba odrastają bo jeszcze nie jestem lysa ;)

    dzięki dziewczęta

    ewa

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiedys Mastiff napisala, ze lojotok, łzs, to taki bonus przy podwyzszonych androgenach. Zbadaj koniecznie te hormony.

    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  32. no i biotyna na porost włosków, małe kocięta jak nie mogą się zapuszyć albo puch maja tylko po jednej stronie, weterynarz daje im biotynę w kropelkach lub rozpuszcza się we wodzie
    oczywiście leczenie trwa sporo czasu bo efekty widać już po 6 miesiącach
    ja łykam biotebal 5 mg , na razie 2,5 miesiąca jeszcze dobre 4 miesiące zanim zobaczę cokolwiek idę w zaparte z ta biotyną
    wiem co potrafi zrobić z sierścią nie tylko kotów ale innych zwierząt, zresztą jeżeli idzie o konie np również dostają biotynę
    wybaczcie porównania drogie Panie hm biotyna dla koni i człowieka ale taka prawda
    ale z tymi kiciusiami to na 100 % widziałam to ponad rok temu, nie wiem dlaczego nie zaczęłam biotyny łykać wtedy, może łudziłam się, że to tylko przelotne wypadanie
    teraz może też się łudzę że podczas masażu już 10 minutowego tracę włosy te słabe, niewybarwione,
    nie chciałabym się łudzić, chciałabym stracić teraz wszystkie słabe bezwartościowe włosy ( wspominała nawet o tym Mastiff we wpisie o czesaniu) a pozyskać nowe silniejsze
    i dlatego nie zaprzestałam masowania i pobudzania krążenia w skórze głowy

    Ewa to dopiero 1,5 roku (absolutnie nie umniejszam Twojego problemu) wypadania jeszcze wszystko można zrobić mieszki żyją a takie żyjące mogą wypuścić nawet 3 włosy. Głowa do góry

    maurice

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też idę zbadać tarczycę rok temu była w porządku ale teraz zobaczymy tylko nie wiem czy wystarczy TSH czy jeszcze inne t3 T4? A może przeciwciała?

    maurice

    OdpowiedzUsuń
  34. od 1,5 roku licze te wlosy
    wczesniej nie zwracalm na to uwagi a pewnie tez wypadaly
    ja nigdy nie miałam gestych wlosow

    co do hormonow tarczycy mnie endokrynolog kaze zawsze tylko robic TSH, teraz dodatkowo przeciwciała bo TSH wzrosło mimo systematycznego brania leku, a tak to było na odpowiednim poziomie

    ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też też sobie zrobię na razie TSH prywatnie bo podobno zdrowa ze mnie babka
      a potem jak będzie złe zrobie dalsze

      dzięki, ja juz zmykam zarwałam wczoraj noc, moja mała chora strasznie kaszle szczególnie w nocy

      maurice

      Usuń
    2. http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,14677586,Stres___niewidzialny_zabojca.html?as=1

      W moim przypadku, teoria wypadania włosów przez stres jest chyba trafna (więc można przyjąć, że dermatolog trafił ;) )
      niezadbana skóra głowy, zła dieta + stres = emigracja włosów
      Olejowanie skalpu też bardzo pomaga, bynajmniej mi. Dzisiaj przejechałam ot tak, sokiem z czosnku, przed myciem głowy, hahaha ale jazda, latałam jak kot z pęcherzem tak mrowiło mi skalp :D

      A co słychać u właścicielki owego bloga? ;)

      nat

      Usuń
    3. NAT świetny artykuł DZIĘKUJĘ!
      Niby to wszystko wiadomo ale nie wiadomo, wiem że nie powinnam się przejmować a przejmuję się jeszcze bardziej
      nie chciałbym mieć serca w kształcie takotsubo
      biedne myszki wieszane głową w dół! Ciekawe wypadała im sierść?

      maurice

      Usuń
    4. o tak ja też lubię sokiem z czosnku i cebuli głowę potraktować ale wtedy jedzie kiełbaską

      maurice

      Usuń
    5. haha, mi się to kojarzy ze szpinakiem, bo to zgrany duet w kuchni :D

      nat

      Usuń
  35. dziewczyny, a jak wyciskacie sok z rzepy?
    ja w ubiegłym roku probowalam smarować skalp sokiem z rzepy ale proces przygotowania soku przerosl mnie.
    tarlam na tarce na drobnych oczkach rzepe a później przeciskalam przez gaze. rzepa strasznie twara i ciężko ja zetrzeć. w końcu zrezygnowałam.
    teraz mam wyciskarkę do sokow wiec może jakby mi się udało dorwać gdzies rzepke to w wyciskarce bym sprobowala, tylko boje się żeby smak/zapach po niej nie został

    ewa

    OdpowiedzUsuń
  36. miało być - rzepa strasznie twarda

    ewa

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja tre na tarce i wyciskam. Zajmuje mi to 5 minut.
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam sokowirówkę i w sokowirówce, zawsze ucieram na początku jabłka potem burak marchewka cebula i rzepka, myję w gorącej wodzie sokowirówke i nawet nie śmierdzi

      maurice

      Usuń
  38. Ewa, przyznam szczerze, że ja się obiłam o temat tarczycy tylko badaniami, ponieważ u mnie wszystko jest ok, więc tematu nie zgłębiałam. Ale mojej mamie przy takich wynikach jak twoje też włosy leciały. Nie wiem jak to wygląda u kogoś kto ma tarczycę wycięta, wiec nie chciałabym Ci farmazonów naopowiadać. Ja miałam badane TSH, ft3, ft4, Anty tpo , Anty Tg i u mnie każdy zwracał uwagę czy miałam te badania zrobione. Nawet dermatolog mi je zleciła.
    Co do łojotoku, to witaj w klubie. Ja teraz też odstawiłam tabsy, miesiąc nie minął i już mogłabym masłem handlować. Podwyższone androgeny to owszem łojotok. Pytanie czy masz tylko łojotok czy ŁZS bo to trochę bardziej upierdliwe draństwo.
    Badanie hormonów jest kosztowne. Mozę coś wnieść a może nie wnieść nic. Badanie wypisywałam tutaj:http://siteczkowlosoow.blogspot.com/2012/09/badania-laboratoryjne.html i tak na dobrą sprawę to tylko kortyzol i badanie pod kątem insulinoodporności na początku robić jest bezsensu. Do badania kortyzolu muszą być odpowiednie warunki a insulinoopornośc wtedy kiedy wyjdzie ku temu wskazanie z innych badań.

    Ej, ja nie jestem żadnym specem od badań, trochę mnie pokuli i tyle;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, dużo tych badan tam wypisalas
      ale trzeba się w końcu wziąć za siebie, a raczej za swoja glowe
      ---
      a dziś kupiłam sobie w simply rzepke, biala
      w ubiegłym roku miałam czarna i to ta czarna była taka oporna na scieranie na tarce. z ta mysle ze pojdzie mi lepiej. tylko dziś myłam glowe rano wiec już nie wyprobuje, musi czekac do jutra

      ewa

      Usuń
  39. Dziewczyny, jakiś koszmar. Miałam może miesiąc przerwy i znowu wszystko od nowa:( Przy czesaniu się tak sypią;( Myślałam, że to tak raz, bo gorszy dzień, ale to już trwa tydzień. Czyli coś się dzieje. Coś niedobrego. Wiem, że dałam ciała, ale kurcze nie mogę całe życie trzymać się pionu, no do jasnej ciasnej. Jak kilka razy się nie wyśpię czy zjem jakieś gorsze jedzenie to od razu mam za to pokutować? To jest jakieś nieporozumienie. Ja składam oficjalne zażalenie!

    OdpowiedzUsuń
  40. Tak Ewa biała ma więcej soku i z powodzeniem może być, lepiej się ściera i również mega wartościowa

    Tak Mastiff ja mam tak samo jak ty
    ostatnio z moja małą urzadzamy babskie wieczory z filmami i wiecie jak to jest czasami przemycane są przed telewizor te "pyszniutkie smakołyki" np chipsy, naprawde tego nie jadamy często wystrzegam się bo to zabójstwo ale jak sobie pozwolę i sie nie wyśpię to masakra

    maurice

    OdpowiedzUsuń
  41. Wiem, że nie powinno się chwalić samego siebie ale ja muszę się pochwalić iż regularnie biegam 40 minut dziennie i powiem Wam , że nie przestaję pomimo, że czasami nie mam na to ochoty ale ...
    lepiej sypiam
    lepiej się czuję
    i wydaje mi się jestem wydajniejsza

    mam nadzieję, że włosy to też odczują

    maurice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też biegam i też lepiej się czuję, po prostu jak się zmęczę, to mój mózg lepiej pracuje, jest mniej rozkojarzony, a częste to zjawisko :D
      U mnie wypadanie od miesiąca, całkiem przyzwoite (o ile można tak to nazwać). Wcześniej, wszystkie podłogi w domu w moich włosach, a teraz tyle ile wypada czy to przy myciu, czy czesaniu mogłoby tak zostać już zawsze. Nie chcę też zapeszać, bo u mnie lubi się wszystko zepsuć z dnia na dzień, nawet nie musi to być związane z włosami.
      Wykluczyłam całkowicie słodkie, no ale słodkich owoców sobie nie odmówię. Pestki dyni wrzucam zazwyczaj do obiadu, albo musli, generalnie moje życie bez ziarna i zieleniny by nie istniało :D
      Ostatnio starłam czarną rzepę i zamroziłam w pojemniku do robienia kostek lodowych. Wyciągam gotową porcję i od razu życie łatwiejsze i też ostro pali czaszkę ;)

      nat

      Usuń
    2. wow, podziwiam Was za to bieganie
      ze zmiana nawykow żywieniowych chyba prościej
      ja staram się przynajmniej 2-4 razy w tygodniu pic wyciskany sok z natki pietruszki z pomarancza :) i słodycze probuje ziarenkami zastepowac :)
      od poniedziałku mam zamiar znowu ruszyc z piciej siemienia lnianego
      a pomysl z zamrozonym sokiem z rzepki niezły, musze skopiować
      jak później rozmrazasz te kostki, w saunie wodnej czy czekasz az same się stopia? jedna kostka wystarcza na jedno uzycie?

      ewa

      Usuń
    3. Ja biorę dwie kostki, wolę dać więcej. Rozpuszczam w kąpieli wodnej, wtedy jest cieplejsze i daje niezłego kopa ;)
      Ja mam pytanie, czy któraś z was łykała drożdże w tabletkach i jak tak, to czy mogłaby coś polecić. O piciu drożdży nie ma nawet mowy,.bo moje żywienie opierałoby się tylko na sokach, kawie, herbatach ziołowych i wszystkim tym co związane z włosami ;)
      Polecicie jakieś, będę wdzięczna

      nat

      Usuń
    4. ja brałam kiedyś takie:
      http://www.zielarnia24.pl/2814,lewitan-drozdze-piwowarskie-z-melisa-200tab-.html
      szczerze mowiac jakiś efektow o nich nie widziałam
      tylko na mnie to jeszcze żadne suplementy jakos spektakularnie nie podzialaly

      ewa

      Usuń
    5. ja biorę selen pozyskiwany z drożdży piwowarskich firmy scitec nutrition (można poczytac w necie) 50mcg kupiłam w sklepie odżywki dla sportowców cena 18 zł 100 tabletek

      maurice

      Usuń
  42. Mastifku, jak mi Cie szkoda. I siebie mi tez szkoda. Ale bedzie lepiej. Musi byc.
    Cmoki
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  43. lyse przeciez nie zostaniemy
    choć u mnie caly czas bez poprawy.....
    a nawet ostatnio więcej wypada przy czesaniu rano. wcześniej wypadaly glownie przy myciu

    a ja sobie ciagle obiecuje ze będę jesc mniej słodyczy, niestety bardzo je lubie. i nawet udaje mi się je ograniczać glownie na rzecz winogrona. nie wiem tylko czy to do końca taka dobra wymiana bo dziś gdzies w necie czytałam ze wlosy przetluszczaja się od cukrow w tym od słodkich owocow.
    ale chyba i tak lepiej zjeść kilogram winogronu niż paczke ciasteczek

    ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak masz EWa rację, lepiej owoców się najeść ale... mają moc cukrów
      natomiast soki pomidorowe można pić do woli

      maurice

      Usuń
    2. nie lubie soku pomidorowego :(

      ewa

      Usuń
  44. siedze wlasnie z sokiem z białej rzepy na glowie.
    nie wiem, cos na mnie nie działa, wogole szczypania, pieczenia nie poczułam :(
    a wtarlam chyba dość dużo- 3 lyzeczki

    reszte soki wlalam do pojemniczka na lod i poszly do zamrozenia

    ewa

    OdpowiedzUsuń
  45. ja wylewam na siebie dużo więcej około 1/3 szklanki - 1,2 szklanki

    maurice

    OdpowiedzUsuń
  46. Ech, ja przez weekend nie zdobyłam rzepa i kiszka, bo dzisiaj ostatni dzień kiedy mogę zasadzić ją na głowie, więc pewnie mi się to nie uda. Chyba też muszę zacząć mrozić, bo ostatnio wsadziłam do lodówki i się cała pomarszczyła. Bez sensu. Natomiast żeby nie tracić czasu, testuję po raz enty kozieradkę.

    Justyna jak Ty pijesz te zioła w końcu? Bo ja wczoraj lekko zgłupiałam jak przeczytałam etykiety. Myślałam, że tylko pokrzywę się gotuje, ale na bławatku pisze dokładnie to samo. W efekcie wypiłam wszystko osobno. Ech i zapomniałam wziąć wierzbona do pracy. Chciałam pijać rano, żeby jakiś z tego schemat się utworzył.

    OdpowiedzUsuń
  47. Pomysł z mrożeniem soku jest genialny :)
    Mastiff, czytałam gdzieś, żeby ziół do picia nie gotować. Stosowną ilość ziół zalać szklanką wrzącej wody, przykryć na 3 godziny i odstawić. Po upływie czasu przecedzić i lekko podgrzać. Tylko nie wiem, jak to zastosować w praktyce :(
    Zastanawiałam się nad kozieradką długi czas. Jakoś mnie odrzuca. Na razie jadę na rzepie. W zanadrzu mam jeszcze wcierkę z pokrzywy na alkoholu.

    Sasa

    OdpowiedzUsuń
  48. Sasa podaj przepis na ta pokrzywę na alkoholu proszę

    maurice

    OdpowiedzUsuń
  49. http://www.luskiewnik.pl/urtica/index.htm
    fajnie pisze tu na temat picia pokrzywy i powiem Wam, że dawniej piłam źle, pokrzywę i skrzyp teraz gotuję i piję odwar
    dopiero po 5 minutach gotowania wywar posiada więcej krzemionki

    poczytajcie stronkę wwwrozanski

    maurice

    OdpowiedzUsuń
  50. najlepiej otworzyć stronę rozanski.li

    maurice

    OdpowiedzUsuń
  51. Dziewczyny, czy wierzbownica ograniczyła wam trochę przetłuszczanie? Ja zaczełam pić głównie z myślą o tym, ale mam wrazenie ze mi kłaki bardziej lecą. W czwartek idę do Rakowskiej, ciekawe czy powie mi coś ciekawego zanim wyłysieję :/

    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  52. Mastiff, ja pije wszystko osobno. Ale sama nie wiem jak z tymi ziolami jest. Co firma to inaczej pisza. Chyba zaczne wierzbownice z blawatkiem pic a pokrzywe bede gotowac i tyle.
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  53. siedziałam dziś na glowie z 1/2 szklanki soku z białej rzepy
    jeśli nie więcej było tego soku
    i nic
    zero pieczenia :(
    a wlosy jak leciały tak leca
    a nawet w od tygodnia więcej ich wypada :(
    jakas niereformowalna ta moja glowa jest....

    ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie biala tez nic nie piecze. Poszukaj czarnej. Czarna jest mega. Tylko trzeba ja nakladac doslownie w sekunde po starciu/wycisnieciu. Tak zaleca Maurice ;)
      Justyna

      Usuń
  54. Słuchajcie mamy Natailie która ma pytanie, jednak jej post nie wyświetla się na blogu, jedynie u mnie w poczcie. Pozwalam sobie więc wkleić jej pytanie:

    "Pisalam wczesniej ale nie wiem dlaczego moje wypocinki sie nie pojawily...:-)
    Mam pytanie;czy ktoras z Was stosowala plyn dermovate na skore glowy???.To podobno steryd a jego skutkiem ubocznym jest porost wlosow...
    Niedawno tez kupilam Piloxidil.A poniewaz chce go wcierac w cala skore glowy to czy moge go z czyms rozcienczyc i wlac do rozpylacza,czy znacie moze jakis inny sposob.Na ulotce pisze by nie wcierac wiecej niz 2 ml i szczerze mowiac nie bardzo wiem jak to zrobic...?
    OpakowNie male,powinno starczyc na miesiac a przy moim problemie musze go wcierac w cala skore glowy i znajac moje zdolnosci boje sie,ze pod apteka bede koczowac....:-)
    Prosze wiec o jakies podpowiedzi :-)
    Natalia "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio ja miałam Dermovate, ale mi derma powiedziała, że mam go stosować w ostateczności, jak mnie będzie bardzo swędziała skóra głowy. Wytrzymałam więc i nigdy go nie otworzyłam nawet. Bardzo bałam się jednej rzeczy, ponieważ już miałam za sobą trochę sterydów a ten byłby następny: posterydowego zapalenia skóry. Jednak domyślam się, ze ktoś CI go zlecił?
      Odnośnie 2ml to wydaje mi się, że da radę:) Ja nakładałam wcierkę takim zakraplaczem: http://www.doz.pl/apteka/p6281-Zakraplacz_do_oczu_Sanity_1_szt i mi wystarczyło na całą głowę 3/4 i to głowa była wręcz mokra. Nie wiem ile ma dokładnie taki zakraplacz, więc mam nadzieję, że bzdur nie opowiadam. Może tego nie trzeba wcierać dużo? Próbki perfum mają 1ml i wydaje mi się to całkiem ok ilość

      Usuń
    2. nie wiem jak działa ten płyn wiem jednak, że mnie lekarka przestrzegała przed sterydami,
      sama biję się myślami nad aplikortem bo wiem, że to tez steryd
      co do dwóch ml to fakt bardzo mało dla mnie - gdybym miłała wysmarować cały swój lecący skalp, to chyba by nie starczyło

      maurice

      Usuń
    3. SASA podaj przepis na pokrzywę spirytusową
      pięknie proszę

      maurice

      Usuń
    4. Od Natalii, której Blog nie chce publikować komentarzy:/ :

      "Klaniam sie w podziece za udostepnienie mojego pytania i dzieki za odpowiedz.
      Dermovate dostalam na silne uczulenie po farbie.Ropne krosty z saczacym sie czyms...Obrzydliwe,wiem... :/ A przy okazji dowiedzialam sie,ze swietnie dziala na porost wlosow.
      Piloxidil zaczne stosowac po kuracji dermovate.Podobno razem nie mozna.
      Mam tak duze problemy z wloskami,ze lapie sie wszystkiego co przeczytam.
      Ostatnio zauwazylam malenka,lysa plamke na glowie...Tragedia.
      Ten blog to dla mnie duza pomoc i pocieszenie,ze nie jestem z tym sama....
      Na wspomnienie jakie kiedys mialam wlosy wyc jak kojot do ksiezyca chce!
      Jem cynk,wcieram aloes,olej rycynowy na przemian i stosuje plukanke z kawy.Do tego dojdzie piloxidil.Cierpliwie czekam na jakiekolwiek efekty...
      Natalia "

      Usuń
    5. A coś ten Dermovate Ci pomógł? Ze sterydami niestety trzeba uważać i ja bym chyba go jednak tak ochoczo nie stosowała, tym bardziej, że to właśnie dermatolog która mi sterydy i antybiotyki przepisywała, więc raczej mocne kuracje, przestrzegała przed za długim stosowaniem. Ja brałam elocom i diprosalic przez miesiąc.
      Jak długo miałaś stosować ten steryd?
      Łysa plamka, ale tak centralnie bez włosów czy po prostu mocno przerzedzona?

      Usuń
    6. Natalia, ja stosowalam ten plyn. Zauwazylam, ze po nim jakby mniej wlosow lecialo. W tym czasie 50 dziennie to byl max. Tylko, kiedy odstawilam wlosy zaczely leciec od nowa. Wtedy nie wiedzialam co stosowac a co nie. Lekarz przepisal wiec ja slepo wierzylam. Dzis bym sie nie zdecydowala. Skalp byl bardzo przesuszonu i dostalam tradziku posterydowego. Cala glowa, skronie i brwi w wielgachnych pryszczach.
      Ale nie jest powidziane, ze u Ciebie tak bedzie.
      Justyna

      Usuń
    7. Dzień dobry Justynko:* Też od 5tej na nogach? :D

      Usuń
  55. U mnie po rycynie mały las na czerepie, pewnie nie tylko po niej, po towarzyszu loxonie pewnie też, no ale jak na 4 miesiące to szacuneczek, dla mego łaskawego skalpu, gdzie wcześniej nic wyhodować nie mogłam. Trochę jest to intrygujące, swoją drogą, ale zapeszać nie chcę, bo jak widać powoli wracam do nienormalnego trybu życia ;)
    Sok jabłkowy i pietruszka to też niezły duet, ewidentnie szybciej rosną.
    A i jeszcze jedną kombinację robiłam: wymieszałam sok z rzepy z łyżeczką olejku rycynowego, żółtka, łyżki miodu i pierwszej lepszej maski do zagęszczenia. Łaziłam z tym pół dnia, no i czerep nieźle był pobudzony, bo długo czułam, że go posiadam, więc może taka opcja nie jest najgorszą.
    Jeszcze mi śmignęło na jakimś zagranicznym forum, mieszanie soku z czarnej rzepy, albo z oliwą z oliwek, albo miodem, to do atomizera, ma mniej podrażniać skalp.

    nat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nat, ale Ty z tą rycyną chodzisz samą?

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz:) To dla mnie bardzo ważne, że dzielicie się ze mną swoimi opiniami.
Anonimki bardzo proszę, podpisujcie się, bo później was mylę:)