sobota, 19 stycznia 2013

Loxon - podsumowanie

Każdy kto choć trochę się w temacie obracał, słyszał o Loxonie. Ponieważ stosuję go od 4 miesięcy, więc już "jakiś" okres czasu, postanowiłam, że zrobię takie krótkie podsumowanie. Może dla kogoś te informację okażą się pomocne.  

Kilka istotnych faktów o moim wypadaniu włosów:

  • przyczyna mojego wzmożonego wypadania włosów nie jest jedna i ściśle określona, zmieniała się na przestrzeni lat, albo przyczyn jest kilka
  • przerzedzenie włosów zlokalizowało się z przodu, poszerzony przedziałek. Zakola moim zdaniem nie zmieniły się, ale nie jestem pewna, czy tak wyglądały zawsze, czy kiedyś były mniejsze. Na dzień dzisiejszy uważam, że są w porządku
  • mam łojotok, pojawia się łupież tłusty
  • mam nadwrażliwą skórę głowy (pozostałość po leczeniu ŁZS)

Loxon 2% zleciła mi moja dermatolog u której leczę się już 4 lata. Wyprowadziła mnie kiedyś z ŁZS, na tyle, że jestem w stanie normalnie funkcjonować. Trafiłam do niej we wrześniu ponieważ po rocznej przerwie moje włosy znowu się sypnęły. Miałam opcję, że próbuję brać antybiotyki lub Loxon. Antybiotyków się bałam, ponieważ byłam w trakcie ciągnącej się od dwóch miesięcy choroby (przeziębienie) i już na drugiej serii antybiotyków. Uznałam, że wątroba mi się przyda i... wybrałam Loxon;)

Miałam stosować miesiąc, jeśli poprawa nie nastąpi, wrócić. Zgłębiłam jednak temat i dowiedziałam się, że miesiąc na poprawę to zdecydowanie za mało. Mało tego, w tym czasie następuje linienie, które wielu osobom kojarzy się z pogorszeniem stanu. Większość wtedy odstawia preparat, mylnie myśląc, że szkodzi. Uznałam, że cokolwiek by się nie działo, wytrwam 2-3 miesiące.

  • przez pierwsze 2 tygodnie nakładałam preparat 2 razy dziennie, myjąc nadal włosy co 2 dni. Niestety drugiego dnia włosy wyglądały tragicznie a skóra bardzo swędziała. Musiałam skrócić ten czas do 1,5 dnia
  • po 2 tygodniach nastąpiło wzmożone wypadanie. Ponieważ jednak byłam po 2 seriach antybiotyków i po ciągnącej się już wtedy 3 miesiecznej chorobie, również w tym dopatrywałam się przyczyny. Wypadała mi ponad 100ka włosów dziennie
  • skóra coraz bardziej mnie swędziała, momentami do tego stopnia, że wręcz bolała. Tutaj pomogła mi dość mocno emulsja Emolium. Loxon jest na alkoholu, stąd wysuszenie i podrażnienie skalpu
  • musiałam zacząć robić sobie kilku dniowe przerwy, żeby skóra się zregenerowała
  • po 1,5 miesiąca od momentu kiedy zaczęłam stosować Loxon, wypadanie się bardzo zmniejszyło. Nastąpiło to dosłownie z dnia na dzień. Przy czesaniu wypadało mi ok 10 włosów, podczas mycia 20-30 włosów. Nadal myłam co 1,5 dnia.
  • wtedy trafiłam do innego dermatologa, który zmienił mi dawkowanie. Od końca października do teraz stosuje Loxon tylko wieczorem co 2 dnia, na zmianę z wcierką
  • tak, Loxon wzmaga przetłuszczanie się skóry, ale od momentu kiedy stosuję co 2 dni skóra mnie już nie swędzi przez wysuszenie alkoholem, jeśli swędzi to już z łojotoku)
  • u mnie efektem ubocznym są ciemniejsze włoski nad wargą i kilka dodatkowych kłaczków na brodzie
  • od połowy października do teraz wypada mi porównywalna ilość włosów, aczkolwiek od dłuższego czasu (ok 2 miesięcy), myję włosy codziennie, czasami co 1,5 dnia. Przy codziennym myciu wychodzi mi ok. 10-20 sztuk dziennie (mycie + czesanie)
  • mały odrost jest, ale nie w miejscu gdzie mam największe przerzedzenie
  • włosy które mi wypadają są krótkie

Lekarze bardzo często przepisują Loxon na "dzień dobry". Wiem, że dyskusja z lekarzami bywa trudna, ale uważam, że powinnyśmy bardziej wymuszać na nich szukania przyczyny naszej dolegliwości, ponieważ tak jak jest napisane na opakowaniu, jest to środek na łysienie androgenowe. Nie ma sensu go stosować w przypadku kiedy przyczyna jest inna. Przykładowo, może okazać się, że mamy niedobory żelaza, a zamiast wyrównania jego poziomu, będziemy aplikować sobie środek który problemu nie rozwiąże. Dlatego to co napisałam powyżej, nie jest recenzją produktu!!! Nikogo nie zachęcam ani nie zniechęcam. 

Więcej o samym Loxonie i Minoxidilu napiszę w następnym poście. Zauważyłam, że longery się źle czyta:)

50 komentarzy:

  1. łał 20/30 włosów dziennie to naprawdę malutko!!!
    widać, że leczenie efekty przynosi:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mało odrasta. No i trzeba cały czas pamiętać, że ten stan się będzie utrzymywał dopóki będę używać wyżej opisywany preparat. A i nie ma gwarancji, że będzie działał zawsze.

      Usuń
    2. ale ważne że Ci już się nie sypią aż tak:))
      ja w zeszłym roku, przez początki ŁZS to miałam takie doły, że chciałam sie na łyso ogolić... wlosy były wszędzie, nawet w majtach xd

      Usuń
    3. Tak, też pamiętam ten czas jak objawiło mi się ŁZS. Bliska zgolenia włosów byłam wielokrotnie. Na pierwszy rzut ścięłam je z takich zza łopatek, do wysokości uszu. Nie byłam w stanie psychicznie znieść patrzenia na kłęby długich włosów, które były wszędzie!

      Usuń
    4. dokładnie... facet to jeszcze jakoś zniesie, ale baba... dla baby kłęby włosów to masakra... małe cyce da się przeżyć, ale brak włosów na łbie - nie

      Usuń
    5. właścicielka małych cyców się pod tym stwierdzeniem podpisuje:)

      Usuń
    6. To ja się również podpisuje :D Tym bardziej, że lubię swoje małe cyce :D

      Usuń
    7. hahaha xd ja też mam małe cyce haha :D siła w małych cycach! :D

      Usuń
  2. Ja zmagam się z wypadaniem od paru lat. Mam generalnie od zawsze problemy hormonalne - żaden lekarz nie umie znaleźć przyczyny, ale bez zażywania hormonów, okres mam co 3-4 miesiące. CHYBA mam PCOS. Włosy jakoś tak bardzij wypadały już od dawna, ale nie zwracałam na to aż takiej uwagi, aż kiedyś spojrzałam na swój przedziałek i doszłam do wniosku, że mam przerzedzenia, w włosy stały się mega cienkie. Zrobiłam trichogram i wyszedł tragicznie (wszystkie fazy poprzesuwane). Wyniki hormonów z krwi i tarczycy - wszystko ok. Mam przerzedzenia na skroniach i w okolicy przedziałka, z tyłu rośnie włos przy włosie. Najpierw wcierałam apricort, potem spectral rs, potem spectral DNC (z minoxidilem 5%, aminexilem i adenozyną), obecnie od miesiaca loxon 5%(bo tańszy). Włosy mi właściwie nie wypadają, odrasta ich trochę, ale nadal mam jeszcze te puste miejsca. Linienia chyba nie miałam, było pare dni gdzie wypadało mi troche wiecej włosów, wiec to może było to? Ale nie widzę też nowych włosów, których 'winowajcą' byłby Loxon. Nie wiem ile jeszcze miesiecy czekac na ten upragniony odrost :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na odrost z Loxonu podobno trzeba czekać ok. 4 miesięcy, ale może być i dłużej. Ważne, że zahamował Ci wypadanie włosów. Sama wiem po sobie, jak ważne dla psychiki jest, kiedy przy każdym myciu nie wyciąga się kłębów włosów z sitka. Od razu zmienia się podejście. Zauważyłam maluchy dopiero jak zaczęłam stosować wcierkę o której pisałam kiedyś i jej opis jest pod linkiem w tekście. Oczywiście nie jest to las włosów, ale zawsze coś. U siebie jestem świadoma tego, że niektóre mieszki mogę mieć już zwyczajnie martwe i żadną siłą ich nie wskrzeszę. Niestety te puste miejsca są centralnie z przodu!

      Usuń
  3. uwielbiam Twój blog jest dokładny i zawiera wyczerpujące ,cenne informacje,dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że to co piszę pomaga komuś:) Znaczy, że ma sens:)

      Usuń
  4. mam podobne włosy do Twoich,kiedyś byly b, gęste, mięsiste,od dwóch lat sypią się niemiłosiernie,szukam różnych rozwiązań,liczę każdy wypadający wlos,mam na tym punkcie obsesję,odwiedziłam dr Rakowską na Grójeckiej w W-wie(specjalistka w tej dziedzinie)zapisała mi spironol i clobex-szampon od listopada stosuję ale poprawy nie widzę,ma 1 dziecko,pamietam po porodzie włosy sypnęły się masakrycznie ale odrosły jeszcze piękniejsze,póżniej stosowałam antykoncepcję-tabletki marvelon i włosy były cudowne,od 10 lat nie stosuję nic i nie wiem czy nie wrócę do tabletek,jestem tym problemem zmęczona i zmęczona jest tym również moja rodzina...mam zakola i coraz szerszy przedziałek,czekam na dalsze recenzje z loxona droga Mastiff:)pozdrawiam,ach moje wyniki trichogramu anagen 73%(66-96),katagen0%(0-6),telogen27%(2-18),dysplastyczne0%(0-18)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na to co napisałaś, pierwsze co mi się nasuwa, to właśnie ŁA. Masz telogen w 27%, a nie powinno być wyżej niż 20%. 30% świadczy o androgenowym. No i opis Twojego przerzedzenia oraz to, że podczas przyjmowania Marvelonu, który odpowiada estrogenom, nie miałaś tego problemu. Dziewczyny na Wizażu piszą o przyjmowaniu różnych preparatów typu Prostamol czy Palma Sabałowa, ale ja się boję takich eksperymentów, bo tu można sobie sprawę z testosteronem popsuć. Natomiast coraz częściej natrafiam na artykuły o kozieradce. I zaczynam coraz poważniej o niej myśleć, tym bardziej, że podwyższa estrogeny, a z tego co się orientuje dopiero przy "kopniaku" z estrogenów włosy zaczynają odrastać. Stąd najprawdopodobniej tak u Ciebie zadziałał Marvelon. Może kozieradka byłaby dobrym rozwiązaniem? Przemyśl to:)
      Powodzenia Ci życzę i pozytywnego nastawienia, chociaż wiem, że z tym może być ciężko w naszej sytuacji.

      Usuń
  5. tak ,mam napisane-spełnione kryteria rozpoznania łA.Najpr.współistnieje łysienie telogenowe.Podczytuję forum-łysienie forum kafeteria,duzo cennych inf zawiera ten 1049 stronicowy elaborat.Miałam kiedyś w 2011 przepisane tabletki wit. do włosów arcon tisane,których gł. skł była własnie kozieradka,może trochę pomogły ale wydaje mi się,że tabl antyk. były najlepsze.Na zdj sprzed lat widać,że jak je zażywałam miałam najlepsze włosy.Mastiff a Tobie gin. nie zaproponował antykow przy policyst. jajnikach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim zrobiłam sobie badania, ginekolog powiedział mi, że przepisze mi estrogeny jeśli bardzo się uprę ;)Jak teraz wyszło mi PCOS skierował mnie do endokrynologa i dopiero z opinią od niego mam wrócić. Powiedział, że mnie wysyła do niego ponieważ mam androstendion powyżej górnej granicy. Przyznam szczerze, że nie wiem co ma w planach, ale z tego co już sama wyczytała, to PCOS ginekolog leczy się kiedy są problemy z zajściem w ciąże, a resztą zajmuje się endokrynolog. Możliwe, że pierdoły teraz wypisuję. To są moje wnioski po pobieżnym przeczytaniu paru artykułów.

      Usuń
  6. ach dzięki kochana za wsparcie,musimy to przetrwać,włosy zawsze były moja najw ozdobą i właściwie do dzisiaj wszyscy uważają,że są gęste bo nie znaja mojego probl.Noszę włosy rozpuszcz i nie widać zakoli:)jadę niebawem do gina i porozmawiam o ewent tabl ant lub o estrogenach.Na badania wydałam już 2000 zł i nie poddam się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym zaczęła zliczać ile kasy mi poszło na włosy to głowa mała! Raz tylko jedyny zostały mi zlecone kompleksowe badania (w złym dniu cyklu, ale to przecież nie ma znaczenia;)) a tak zawsze musiałam za wszystko płacić sama. No i lekarze, leki, preparaty, szampony. Zawrót głowy. Gdyby się to przekładało na ilość, to powinnam mieć na głowie zagajnik. Ale pewnie gdyby nie to wszystko to teraz nie chcę myśleć nawet co by było. Najbardziej bolesne jest dla mnie to, że wiem, że u mnie nie będzie lepiej. Coś co trwa ponad 10 lat nie może mieć happy end-u. Dawno przestałam być nastolatką. W pewnym sensie pogodziłam się z tym, bo nie mam wyjścia, byle tylko nie było gorzej.
      Koniecznie daj znać co wymyśli Twój ginekolog:)

      Usuń
  7. Będę pisać,bo od dawna podczytuję Twojego bloga,jest fajny rzeczowy i Ty kochana widać jesteś inteligentna osóbką:)jestes jeszcze młoda i twój organizm jeszcze pracuje na pelnych obrotach,trzeba ratować co zostało.Ja jestem starsza od Ciebie,grubo po 30 i nie tracę nadziei,mój obwód kitki to 8 cm i nie poddam się!zauważyłam ,ze przed okresem włosy mniej wypad.gorzej jest po i w środku cyklu.Estrogeny rosną po owulacji więc coś w tym jest...spironol jest srodkiem moczopędnym i wyhamowuje androgeny,ale powinnam się podrasować estrogenami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      U mnie jest totalnie na odwrót, przed miesiączka wypada mi więcej włosów. Ale wiem, że nie tylko u mnie taka "prawidłowość" występuję. Na kilka dni przed menstruacją estradiol opada, może dlatego. Ale specem od hormonów nie jestem. Ot, taki mój wniosek.

      Usuń
  8. ach,włosy w ciąży miałam obłędne,mogłabym tak całe życie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to nie od jednej mamy słyszałam:D Szkoda tylko, że później się zaczynają sypać:( Chociaż moja znajoma mówiła, że ten okres linienia nie trwał u niej bardzo długo. Pewnie więc jak wszystko, to sprawa indywidualna.

      Usuń
  9. U mnie 3 miesiące,po roku fenomenalny odrost,brałam wtedy tylko merz spezial.4lata po porodzie zaczęłam lykać antyki,ponieważ chciałam przytyć i przy okazjii zauważyłam,że organizm zachowuje się jak wtedy gdy byłam w ciąży,zgęstniały mi włosy.Do 30 stosówałam antykoncepcję,potem odstwawiłam,miałam grube włosy więc nie zwracałam uwagi na wypadanie i tak 6 lat.Od dwóch lat sypia sie jak szalone ale muszę też nadmienić ,ze mam haschimoto i nie potwierdzoną wynikami niedoczynność tsh 2,40,wymusiłam na lekarzach euthyrox,ponieważ miałam wsz. obj niedoczynnosci:ospałośc,zmęczenie,sucha skóra,wypad. włosy itp.Myślę po tylu latach ,że to łA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hashimoto to niestety dla mnie czarna dziura, prawie nic o nim nie wiem. Moja mama ma niedoczynność i włos się jej sypie, nawet na lekach, chociaż nie bierze ich długo. Natomiast ja miałam dość ciekawą sytuację, bo w czasie kiedy miałam największe linienie, miałam wysokie TSH (3,24)które każdy zignorował. Ja też, ale wtedy nie wiedziałam, że jest za wysokie, mieściło się w widełkach, więc nie drążyłam tematu. Moja mama z niewiele wyższego (3,40) już jest leczona. Aktualnie mam (1,78).

      Usuń
  10. U młodych kobiet tsh musi oscylować wokół 1,tak powiedział mi prof.endokrynolog,ja starałam się o dziecko i miałam 2,40 i powiedział,że zbijamy do 1.Jak to możliwe,że tsh spadło u Ciebie samoistnie?musisz to kontrolować,niedoczynność jest dziedziczna i możesz ją w każdej chwili złapać.Mi kazali tylko oznaczyć atpo,a atg oznaczyłam sobie sama...i co się okazało atpo w normie atg norma do ok 10 a ja 420!I w taki oto sposób sama zdiagnozowałam sobie hashi,ręce opadają na naszych lekarzy,zanim trafiłam na normalnego endo straciłam kasę u 2 konowałow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko! Ładnie wyskoczyłaś poza normę! Hmm, nie wiedziałam, że powinno TSH być w granicy 1. Myślałam, że wystarczy, że będzie poniżej 2.0. Z badań tarczycowych miałam robione wszystkie 2 lata temu, oprócz usg. Wszystkie w normie. Ale endo żaden nie widział, jedynie dermatolog. No tarczycy do całej tej zabawy już bym nie chciała. Wystarczy mi tego dobrego!
      Prawda jest taka, że dopiero teraz, jak zaczęłam pisać bloga i zgłębiać temat zorientowałam się jak wiele rzeczy zostało pominiętych. Wtedy po prostu ufałam mojej dermatolog, nie szukałam innej pomocy.

      Usuń
  11. Myślę ,że u Ciebie przyczyną wypadania włosów jest zespół policystycznych jajników i co do tego nie mam wątpliwości,ponieważ androgeny wtedy biorą górę i trzeba to leczyć,odezwę się po wizycie u mojego gina:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odezwij się koniecznie:) Tylko musisz się jakoś podpisać, bo niestety anonimki po jakimś czasie mi się mylą:(

      Usuń
  12. Agnieszka:)odezwę się-lubię Twojego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zrobiłam trichogram i mam taki wynik:
    włosy anagenowe 41% (norma 80-90%)
    w tym:
    anagen dysplastyczny 6%
    anagen dystroficzny 12%
    włosy telogenowe 59% (norma do 20%)
    i w sumie żaden lekarz nie powiedział konkretnie co to znaczy.... ale dostałam do wcierania Loxon 5.
    N.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ich bardzo trzeba ciągnąć za język. Nigdy nie zdecydowałam się na zrobienie trichogramu, nie do końca wiedziałam czy wynik mi coś da. Niby da się po nim w przybliżeniu określić przyczynę, ale też nie zawsze.
      Jak sama zapewne zauważyłaś, masz za mało w anagenie i za dużo w telogenie, a często jest tak, że telogen maskuje łysienie androgenowe. I co istotne, oba te łysienia mogą występować jednocześnie. Ważne, jak włosy się przerzedzają i jak odrastają, i czy w ogóle odrastają.
      Loxon 5% jest mocniejszy od 2%, ale podobno nie ma między nimi różnicy w działaniu, są za to w skutkach ubocznych. Aczkolwiek czytałam opinie osób, którym dopiero 5% pomógł. Podejrzewam, ze po prostu działa szybciej. W Stanach jest nawet 15%.

      Usuń
  14. anagen to włosy prawidłowe,dysplastyczny i dystr to włosy zniekształcone chore a telogen to te które wypadaja,dystrofia i dysplazja wskazuja raczej na androgenowe łysienie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dysplastycznych i dystroficznych niestety nie wiem nic:/ Ale czy 59% telogen nie wskazuje też na łysienie telogenowe? Nie mam kompletnie odniesienia, ponieważ jak wspomniałam nie miałam robionych tych badań. Obserwowałam u siebie 2 x łysienie które z całą pewnością było telogenowe, ponieważ wypadało mi wtedy przez kilka miesięcy zatrzęsienie włosów, ale jednak systematycznie cały czas, mimo tego, że odrastały, robiło mi się przerzedzenie.
      W jakich ilościach wypadają Ci włosy? I czy masz w centralnej części tudzież na zakolach większe przerzedzenie? Szkoda, że nikt Ci nie zinterpretował tych wyników. W sumie jesteś którąś z rzędu osobą która miała robione te badanie, a diagnozy nie postawiono:(
      P.S. Nie mylę się i odpowiadam N.? :)

      Usuń
    2. Nie, to nie byłam ja, to znaczy N :D jeśli o mnie chodzi, to właśnie na zakolach i w okolicach przedziałka jest największe przerzedzenie. Mam problemy hormonalne (pradopodobnie PCOS) więc to może być androgenowe, tylko, że wyniki mam w normie, testosteron był zawsze u mnie wręcz niski. Teraz, gdy używam Loxonu, a wcześniej też innych preparatów bez mibnoxidilu, włosy praktycznie nie wypadały (a czytałam, że przy androgenowym tylko minox pomaga). Zarastają mi powoli zakola, jeszcze tylko w centralnej częsci nic nie odrasta.
      N.

      Usuń
    3. A badałaś androstendion? U mnie testo też wyszedł w normie i to tej "niższej" normie.

      Usuń
    4. Tak, też było wszystko ok. Nie wiem, może włosy wypadają ze stresu, lekarz powiedział, że takie poprzesuwanie faz może mieć związek z silnymi emocjami. Mam sporo problemów, ale nie wiem, czy aż tak...? Tak jak pisałam, wypadanie to nie najgorszy problem, włosy są mega cieńkie, mają zupełnie inną strukturę niż parę lat temu. Póki co wcieram loxon i zobaczymy, za parę miesięcy może znowu zrobię trichogram, jak coś to się podzielę ;)
      N.

      Usuń
    5. Moje na trichoscanie też są dużo cieńsze. Widać różnicę pomiędzy tymi włosami z przodu a włosami na potylicy. Mi dermatolog powiedział, że nawet mały stres ale ciągnący się stale może wpływać na włosy. To nie muszą być duże przejścia emocjonalne. Natomiast trycholog u której robiłam trichoscan, mówiła mi, że stres organizmu też wpływa na wypadanie włosów, ale to wiadomo, bo chodzi o nieunormowany tryb życia, nieregularne jedzenie i spanie.
      Każda Loxonowa relacja mile widziana :D Bo chyba póki też przy nim zostanę. Miałam zamiar porzucić, ale chyba nie ma się co wyrywać. Za wcześnie.

      Usuń
    6. Mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie. Generalnie, tak jak pisałam, przerzedzenia mam z przodu, w okolicy przedziałka i skroni. Z tyłu włos rośnie przy włosie, nie mam tam żadnych krótkich włosków właściwie, już nie miałyby gdzie urosnąć (a gdy zajęłam się włosami, na reszcie głowy miałam pełno baby hair). Teraz od 2 miesięcy stosuje minox, i wydaje mi się, że włosy nie lecą już z tej przedniej części. Na tył głowy używałam Jantara i kozieradki, czyli generalnie słabych specyfików. I w sumie gdy przeciągam dłonią po włosach, to są dni, że mi ich trochę zostaje, co mnie niepokoi (wcześniej używałam Spectrala RS z aminoxilem na tył głowy, i włosy w ogóle nie leciały, ale jest strasznie drogi...). Myślisz że bezpieczne jest wcieranie Loxonu tam, gdzie nie ma przerzedzeń?
      N.

      Usuń
    7. Z tego co wiem, Loxon się nakłada tylko w miejsca gdzie są przerzedzenia. I ja faktycznie tylko nakładam na przód. W ulotce również jest zaznaczone, żeby nakładać w miejsca łysienia. Ale co zabawne napisane też jest, żeby nie stosować z innym lekami podawanymi miejscowo. Ciekawe czy mój dermatolog wziął to pod uwagę przepisując mi wcierkę ?;) Ale też bardzo często spotkałam się z tym, że Loxon jest przepisywany z Alpicortem. Więc nie wiem czy jest jakaś reguła. Możesz spróbować tylko nie nakładać tam dużo. Mi jak włosy lecą to z tyłu głowy również, ale przy ŁA pustoszeje przód, więc ja bym raczej kładła nacisk na ratowanie tego dobytku:)

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  15. pytanie do anonima:czy przy takich wynikach mocno wypadają Ci włosy?ile włosów dziennie wyczesujesz?masz duży telogen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc wydaje mi się, że to nie były jakieś wielkie ilości włosów. Przy przeciągnięciu dłonią po włosach zawsze ich trochę zostawało, ale nie jakieś totalnie przerażające ilości. Ale stopniowo tworzyły się zakola i cofała się linia włosów. Mam przerzedzenia, ale widoczne raczej tylko jak włosy są mokre. Wydaje mi się, że wlosy są też dużo cieńsze niż były parę lat temu, mają zupełnie inną strukturę, i niezbyt wiem co z tym zrobić, bo z tyłu nie mam przerzedzeń, więc nie chcę tam wcierać Loxonu, a włosy są tam też cieniutkie.
      N.

      Usuń
  16. witaj droga Mastiff anonim godz 21:59 i 22:04 to ja Agnieszka ,pisałam z Tobą wczoraj...szkoda ,że anonim 15:23 nie odezwał się więcej,ciekawe ma te wyniki.Jutro jadę do gina,wieczorkiem się odezwę,pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aga, no właśnie, w grupie Anonimków się gubię :( Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę, żebyś jakieś konkretne informacje od niego wyciągnęła:)

      Usuń
  17. sama używałam loxonu ale tego 5% zapisanego przez dermatologa i nic nie pomógł, sama zmagam się z nadmiernym wypadaniem włosów - zobacz u mnie na blogu czego ja próbuje wszystko jest w etykiecie 'włosy' ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loxon niestety nie na wszystkich działa. Ale też trzeba go trochę postosować, żeby zauważyć efekty. Nie wiem jak długo go używałaś, ale czasami potrzeba nawet roku.

      Usuń
  18. Słuchajcie ja stosowałam różne rzeczy, VICHY, LOXON jakieś proszki itp itd. Moja mama jest strasznie zapatrzona w medycynę naturalną, wynalazła tonik Hair Medic. Nie mowie ze VICHY I LOXON mi nie pomogły, ale po Hair Medic rezultat był największy i utrzymuje się do dziś. Cena w porównaniu do innych preparatów o tej pojemności i skuteczności jest niska. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. @Bzykanna, nie rób reklamowych wpisów, bo ten twój Hair medic to jakiś naciągacz na 400 stówy od no-name paramedycznego krzaka

    OdpowiedzUsuń
  20. czytam wszystkie wypowiedzi,bo mnie też dopadł ten sam problem .Bagatelizowałam ten problem do momentu wizyty u swojej fryzjerki,która zwróciła mi uwagę,ze nie tylko wypadają, ale są jakieś dziwne,zniszczone miękkie i porozdwajane matowe i w ogóle do du.....To co napiszę nie jest żadną reklamą.Fryzjerka poleciła mi tabletki BIOTEBAL 5mg i oczywiście radziła zebym poszła do lekarza i zrobiła jakieś badania ,bo to może problem zdrowotny.Pierwsze kroki po wyjściu od fryzjera skierowałam do apteki po tabletki ,ale przy okazji zobaczyłam na półce szampon i odżywkę o tej samej nazwie.Kupiłam cały zestaw,zapłaciłam ponad 60zł.Stosuję dopiero kilka dni.Szamponem myję włosy codziennie ,po umyciu nakładam odżywkę na około 10 min.Piję 1 tabletkę dziennie.W trakcie dzisiejszego mycia i suszenia zobaczyłam że mniej mnie wypadło włosów niż zazwyczaj.Do lekarza się oczywiście nie wybrałam.Zobaczymy co będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) To dla mnie bardzo ważne, że dzielicie się ze mną swoimi opiniami.
Anonimki bardzo proszę, podpisujcie się, bo później was mylę:)