czwartek, 25 października 2012

Loxon - skutki uboczne

Dzisiaj chciałam napisać o skutku ubocznym Loxonu - włoskach na twarzy

Od ponad tygodnia zastanawiałam się czy naprawdę je widzę, czy tylko mi się wydaje, że coś tam wyrosło. Ale moja koleżanka potwierdziła mi wczoraj, że niestety, ale faktycznie sypnął mi się "wąs". Nie jest może on dramatycznie wielki, ale na tyle, że można go spokojnie dostrzec stojąc metr ode mnie. 

To spostrzeżenie nie ukrywam wprowadziło niemały zamęt w mojej głowie: stosować dalej czy nie stosować? Jednak jakby na to nie patrzeć,  wąs nie dodaje mi uroku, co tu dużo gadać! 

Zaskoczyło mnie to, że pojawił się tak szybko, bo po 1,5 miesiącu stosowania Loxonu. Na głowie efektu nie ma, a na twarz tak? Naprawdę, dla mnie jest to taka zagadka, że na głowie potrafią nie odrastać a pojawiają się w jakichś absurdalnych miejscach!

Zdjęć nie wrzucam, bo uważam, że to nieestetyczne. Zresztą, są zrobione w makro, żeby było je widać...więc widać jest naprawdę dużo! Nie tylko włoski! Twarz w HD. Dramat, więc nie będę was straszyć, musicie mi uwierzyć na słowo.

Z ciekawostek to od momentu kiedy je zauważyłam, czyli jakieś 1,5 tygodnia temu, do dzisiaj mi dość znacznie urosły! Nie przerwałam jednak stosowania. Z dwóch powodów:

  1. Jutro mam wizytę u dermatologa, jestem ciekawa jego opinii. Jeśli też uzna, że to nadwrażliwość na DHT, to tak czy inaczej pewnie mi zleci Loxon. A o wąsy go zapytam
  2. Mam wrażenie, że od kilku dni mniej mi się sypie włosów. Ale cicho sza! Żeby nie zapeszyć, bo to może być tylko chwilowe (ale oby nie)
Look na mój przedziałek w warunkach polowych: włosy spod czapki, nie uczesane, myte rano i niestety po suszarce (nie było innej opcji). Precz z suszarkami! Miejsce akcji: przymierzalnia, wieczór - spokojnie, nie kupiłam tego wdzianka ;)
Jak widać, przedziałek bez zmian! Włosy prezentują się na tym zdjęcie fatalnie, ale przemilczmy to. Ważne, żeby były, po prostu.

38 komentarzy:

  1. Ja stosowałam loxon 3 tygodnie i jedyne co mi po nim wyrosło to wąsi kilka włosów na brodzie i kłoczki na rękach zrobiły się ciemniejsze odstawilam to świństwo ale chyba nie przez niechciane owłosienie a przez straszny łupież i nasilenie łojotoku ogólnie skóra głowy po loxonie u mnie była bardzo podrażniona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest dokładnie tak samo. Też się pojawił łupież tłusty i swędzenie. Włosy dużo szybciej się przetłuszczają. Ale ja co jakiś czas robię sobie przerwy i moja skóra dochodzi do siebie. Przez ostatni tydzień to tylko wieczorami nakładałam.

      Usuń
  2. Nie stosowałam Loxonu i nie będę, ale z tym wąsikiem to jest dosyć prosta sprawa: cykl jego "życia" jest po pierwsze krótszy; a po drugie - tak wiele czynników nie wpływa na jego wzrost. Wystarczy, żeby odrobinę im dogodzić, typu preparat umożliwiający lepsze odżywienie mieszka - Loxon i viola, mocniejszy wąs w nagrodę. Skóra głowy jest o wiele bardziej wrażliwa na hormony, stres, niedożywienie...no i DHT (które wg mnie tej mocno przereklamowane u kobiet, ale to moja opinia). Tak czy inaczej, walcz dalej :)

    Koem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiałam nad tym DHT, bo w sumie, to przecież najłatwiej oskarżyć wroga którego nie można wykryć, a tak jest z DHT.
      Będę walczyć! Nie poddam się :D

      Usuń
  3. nie uzywajcie tego swinstwa!!!!! to sa chyba jakies hormony meskie!!!! tylko dla facetow. mialam po tym czarne wlosy na rekach, wyrywalam "sciezke milosci z brzucha", wlosy lonowe i z odbytu znacznie wykroczyly poza swoj normalny obszar... musialam to swinstwo usuwac. wasu nie mialam, ale... baki!!!! czarne tez wyrywalam...
    powinni sprzedawac to tylko facetom!!! na glowie na zakolach troszke odrosny ale jak zniknely te na ciele to i na glowie tez.
    jak juz cos macie uzywac to lepiej alpicort E. sama nie wiem czy dziala. ale przynajmniej bez zalamki z zmieniacie sie w faceta. a na pewno dziala androcur. tylko na recepte. ja mam policystyczne jajniki i od tego lysienie, zakola, lojotok. jak bralam to cudo lojotok zupelnie zniknal. a jak jest lojotok to izakola sie robia. meskie hormony powoduja lojotok, lysienie i u niektorych nadmierne owlosienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem po 4 miesiącach stosowania Loxonu i mam troszkę większy wąsik, ale minimalnie. Zdaniem znajomych którzy wiedza o moim problemie mówią, że nie ma dużej różnicy i gdyby nie to, że im powiedziałam, to by sami nie zauważyli. Na reszcie ciała na zaobserwowałem zwiększonego owłosienia.

      Usuń
  4. Spróbowałabym jeszcze znaleźć więcej informacji np. tutaj: http://www.skutki-uboczne.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za link. Na pewno sie sprzyda.

      Usuń
  5. Ja jestem dopiero po kilku dniach stosowania loxonu 2% więc do skutków ubocznych mi jeszcze daleko. Narazie tylko lekkie swędzenie skóry głowy. Ale mam inny problem... Aplikacja jest dla mnie strasznie męcząca. Ale to chyba przez to że sama sobie to wszystko wmówiłam. Po aplikacji strasznie się źle z tym czuję - jakbym miała coś na głowie i szybko musiała to zmyć (ciężko to wytłumaczyć) a jak tylko dotknę włosów to mam wrażenie że muszę umyć ręce no bo przecież loxon... i tak w kółko. Ciągle myślę o tym że mam loxon na głowie i nie mogę dotykać włosów. Strasznie to męczące tak przez cały dzień. Aplikuję go rano a później po południu tak żebym mogła umyć głowę jak będę się kąpała (mam opory przed kładzeniem się spać z loxonem na głowie żeby się nie wtarł w poduszkę a później w moją buzię - ale to chyba tylko moje przewrażliwienie i znów przesadzam). Jak sobie myślę że będę musiała go stosować miesiącami to boję się że całkiem zeświruję. Chyba za dużo się naczytałam o jego skutkach ubocznych... Proszę Cię napisz mi że przesadzam bo inaczej się zamęczę. Mam nadzieję że to kwestia przyzwyczajenia...

    pozdr Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci tak, o tym, że Loxon może się wetrzeć w poduszkę dowiedziałam się po fakcie, jak już coś mi pod nosem wykiełkowało. Teraz się pilnuję, chociaż nie zawsze mi się to udaje. I wcieram rzadziej niż na początku...a i tak wąs mam większy. Ja wcieram raz dziennie, bo moja skóra by tego nie wytrzymała, więc poranne psikanie testowałam tylko przez miesiąc i był dramat. Wieczorem nakładam (jeśli pamiętam) 2h przed myciem, albo po myciu, ale jeszcze tak, ze 2h przed spaniem, tak żeby nie mieć nim mokrej skóry. Ale dokładnie tak jak Ty, jeśli dotknę w tym czasie włosów lecę umyć rękę. Dlatego zanim pójdę spać je lekko związuję i rozpuszczam na samą noc. Rano już nic na skórze nie czuję, więc zapominam na ten czas, że miałam nim psikniętą skórę. Nie życzę Ci dodatkowych atrakcji w postaci niechcianych włosków, ale musisz mieć świadomość, że najprawdopodobniej jednak się pojawią. Coś kosztem czegoś. Jeśli masz możliwość dorwać wcierkę o której pisałam na blogu to bardzo Ci ją polecam. Zminimalizowała skutki uboczne Loxonu a włosów rosło więcej i mniej wypadały. Dla mnie to połączenie idealne.

      Usuń
    2. A i mam jeszcze jedno pytanie czy stosowanie olejku rycynowego i nafty kosmetycznej koliduje z loxonem?

      pozdr Beata

      Usuń
    3. Ja ciągle mam wątpliwości co do stosowania loxonu. Ginekolog mi powiedziała że to wypadanie androgenowe, mam problemy z nadnerczami. Jak mogę się dowiedzieć że mam nadwrażliwość na DHT? Czy mając podwyższone androgeny można mieć inną przyczynę wypadania włosów? Od kilku dni mi mniej wypadają, nie wiem dlaczego. Ścięłam je na krótko, używam innego szamponu, innych witamin, robiłam bardzo fajną maseczkę na włosy (żółtko, olejek rycynowy, nafta kosmetyczna, wit. a+e w kapsułkach, sok z cytryny). I nie wiem co z tego może być powodem?? :/ A może mi się tylko wydaje bo mniej je ruszam. Włosy zaczęły mi wypadać po porodzie a to się zbiegło z moimi niezbyt fajnymi relacjami z mężem. Ja jestem bardzo nerwowa (jak byłam w podstawówce piłam zioła na nerwicę) i tak się zastanawiam czy to może być powodem? Bo to się ciągnie dokładnie od tego samego momentu. Jak można sprawdzić i mieć 100% pewność powodu wypadania włosów? Sory że tak ciągle Cię męczę pytaniami ale widzę że jesteś bardzo w temacie.

      pozdr Beata

      Usuń
    4. Wzmacnianie włosów poprzez wcierki nie powinno kolidować z Loxonem, aczkolwiek ja nie nakładałabym ich jednocześnie;) Ten temat jest mi trochę mniej znany, bo maski u mnie powodują wypadanie, naftę stosowałam daaaawno temu i tylko pogarszała stan, a nie poprawiała. Kwestia indywidualna. Wielu osobom olejowania i maski poprawiają stan włosów a mi pogarszają.
      Oczywiście, że można mieć kilka typów łysienia. Ja mam z nadwrażliwości (a przynajmniej tak to wygląda) okresowe telogeny i ŁZS. Zestaw idealny. Teoretycznie z tego co mi wiadomo, nie ma możliwości, żeby wykazać, że ma się nadwrażliwość na DHT, ale np. w Warszawie wykonują takie badania, więc nie wiem. Trochę mnie to dziwi, bo każdy znachor z którym rozmawiam, mówi, że badaniami nie można tego wykazać. Zapewne stosując blokery DHT można sprawdzić czy zaskoczy. Aczkolwiek jak masz podwyższone androgeny to wydaje mi się, że powinnaś najpierw tą kwestię ustawić. Ale to już tylko wyprawa do endokrynologa.
      Stres jest złem wszystkiego. U mnie stres spowodował ŁZS. U mojej mamy spowodował łuszczycę. Z ciekawostek: kiedy zmieniłam pracę 2 lata temu, moje życia totalnie się zmieniło, byłam mega szczęśliwa...i włosy przestały lecieć. Moja ostatnia znachora powiedziała mi, że w 90% nie da się określić przyczyny wypadania włosów. Mało tego, inni lekarze to potwierdzają. Zajrzyj na wątek na Wizażu "dobrej rady", tam dużo dziewczyny piszą o AGA.

      Usuń
    5. Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź! Dziś już nie stosowałam loxonu. Myślę że po 2 dniach stosowania nic się nie stanie jak odstawie... Pewnie jeszcze nie zaczął nawet działać. Pomyślałam sobie że najpierw zrobię badania hormonów i skocze do endokrynologa. Zobaczymy co powie. Może jest jakiś inny sposób bo jakoś nie wyobrażam sobie mieć na głowie loxonu cały dzień. Strasznie mnie drażnił. Ale jak endo powie że to jedyny ratunek to będę musiała do niego wrócić.

      pozdr Beata

      Usuń
    6. "Jeśli masz możliwość dorwać wcierkę o której pisałam na blogu to bardzo Ci ją polecam. Zminimalizowała skutki uboczne Loxonu a włosów rosło więcej i mniej wypadały. Dla mnie to połączenie idealne."

      Mastiff
      czy pamiętasz co to była za wcierka?
      Natalia

      Usuń
  6. Hej Widzę ze nie tylko ja mam taki problem z włosami;/ co roku jest ich mniej takie jak ty miałam 5 lat temu teraz to mam takie rzadkie ze upinam je do góry ;/...tragedia ile płaczu przy tym ..lekarze byli ..loxon plus suplementy ...jak juz wiadome loxon ma skutki uboczne cała buzia porosła mi włosami odstawiłam nie mogłam sie pogodzic z tym ....dermatolog rozkłada rece ze tylko loxon ...zmienilam poszłam po tabletki do ginekologa 3 lata brania i nadal włosy leca ...poszłam dalej do innego badania w normie wszystko dowiedzialam sie ze taki mój urok ;/za ten mój urok wydalam 200zł ....teraz testuje wszystko na własna reke bo nie ma ratunku juz dla mnie ...moje stosowane preparaty to loxon 2 i 5 %aplikord E ,wax do włosów. tabletki do włosów (7 rodzai ich było)placenta ,vichy ampułki ,radikal oraz pare innych ...niepotrzebne wydane pieniadze a włosy i tak wypadaja ;/ zmora rozpacz juz nie wiem jak to nazwac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej:) Moje aktualne zdjęcia to stan po kilku latach walki, było duuuużo gorzej. Też musiałam nosić związane, bo mi łyse place było widać. Wszystkie hormony badałaś? Nie masz problemów ze skórą? Byłaś w ogóle u ednokrynologa-ginekologa?Mój ginekolog też miał w nosie moje włosy, endokrynolog inaczej już patrzyła na ten problem. Czasami dobrze jest się przejść do kilku lekarzy. Ja zaliczyłam np. ponad 10 dermatologów, już niektórych nawet nie pamiętam! Zapraszam Cię na wątek na wizażu: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=678188. Link do 2giej części, są już 2:( Poczytaj pierwsze 10 stron pierwszego wątku a później tak od około 146 do teraz. Długa lektura, ale może pomóc. Dziewczyny z różnymi problemami (wątek skupia się na AGA i ŁA), stosują różne metody.

      Usuń
    2. Witam miałam podobne problemy, lekarze rozkładali ręce, wyniki hormonów w normie niby wszystko ok, a jednak nie...trafiłam do szpitala ze złogami zółci na woreczku żółciowym po uporaniu się z tym problemem włosy przestały wypadać. Spróbuj przebadać woreczek żółciowy (usg i badania krwi) może masz podobny problem Powodzenia

      Usuń
  7. Dziękuje za odp chetnie poczytam :)co mi po zostało ..płacz nie pomoże ...Podstawowe badania plus zelazo magnez wapno .hormony tarczycy tyle tylko ...Od młodosci mam przetłuszczajace sie co dzien muszę myć a teraz szczególnie bo rzadkie i tłuste to masakra ....ednokrynologa był popatrzył na skórę głowy nic nie stwierdził powiedział tylko ze na pewno plackowatego nie mam bo placów ...taka moja uroda stwierdził az sie poplakałam i wyszłam ....zaczesuje je do góry bo sa bardzo rzadkie przeswity sa ;/// zmora stosuje topic do posypywania troszke zakrywa by wygladac jak człowiek ....na którymś zdjeciu masz na przodzie takie kółko z przodu rzadkie od takiego mi sie zaczeło i poszło dalej;/....Mówią ze w czasie ciazy włosy staja sie grubsze i nie wypadają a to nie prawda i jak to słyszę to bym krzyczała ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak słyszę o takich lekarzach to mi się nóż w kieszeni otwiera. Na mnie też kiedyś lekarz nawrzeszczał, że ludzie mają większe problemy. Zmień lekarza! Naprawdę warto trochę odłożyć i poszukać kogoś dobrego. Ale hormony płciowe miałaś badane?

      Usuń
    2. Prosiłam o nie ale nie wolał gin.dać tab i z głowy (dodam ze prywatnie chodzę )nie wiem czy sama mogę je zrobić a no i czy teraz bym musiała odstawic anty by je zbadać .....;/ Tak widzać tyle zadowolonych kobiet w kolo z czuprynami wyfarbowanymi to ja nie wiem jaki moze byc wiekszy problem ..to problem którego nie da sie ukryć jedynie zimą pod czapką ;p pozdrawiam Magda ps wybieram sie na to badanie skóry głowy zobaczymy co mi powiedzą

      Usuń
    3. Teraz już jestem pewna na 100%, że Twój lekarz to konował! Nie powinno się wypisywać tabsów bez wcześniejszych badań. Niewielu lekarzy zleca badania na fundusz, to musiałabyś mieć naprawdę szczęście. Ja raz na taką osobę trafiłam, ale jest z tym ciężko. Wiesz co musiałabyś poszukać, ale wydaje mi się, że po 3 miesiącach od odstawienia, ale nie jestem pewna. Może i na tabsach można zrobić? Nie interesowałam się tym na tyle, bo nie biorę. Powinnaś zbadać: LH/FSH, testosteron, DHEA-S, estradiol, androstendion, SHGB, prolaktynę i progesteron (chociaż ja go nie badałam). Tarczyca to nie tylko TSH, ale również ft3, ft4, anty TPO i anty TG. Lekarza idiotę który uważa, że to nie ważne, możesz zamordować, każdy sąd Cię uniewinni. Trzymam kciuki za poszukiwania mądrej osoby:***

      Usuń
  8. Nie on jeden u endro tez byłam i takich badań nie kazał wykonywac dodam tez prywatnie ....i to jest najwięcej smutne ze płace a i tak nic z tego nie mam ....lekarz rodziny jest najlepsze badanie tylko krwi i ja sie pyttam gdzie sprawiedliwosc jest ..tabl mam tez dla zabezpieczenie jestem po 2 ciazach ...szukam ciagle w internecie czegos ciekawego jakieś info ..środków jest mnóstwo ceny mnie dobijaja a nie mam pewnosci ze działaja ......dziekuje przydadzą sie bede dalej szukac ;( :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci tak, mój gin też uważał, że badania nie mają sensu. Zmusiłam go, żeby mi wypisał na kartce co i jak mam zbadać i poszłam i sama zrobiłam. Na Twoim miejscu zrobiłam tak samo i poszła do innego lekarza, bo tak się możesz nie doczekać. Po ciąży dużo się jednak zmienia i warto to sprawdzić. Dziwi mnie tylko, ze na tabsach Ci włosy lecą, zazwyczaj na tabletkach jednak się zatrzymują/zmniejsza się wypadanie? Przynajmniej powinno jeśli dobrze dobrane, chyba że powód wypadania inny. A jakie masz, jeśli można wiedzieć?

      Usuń
    2. no i tak musze zrobić sama zabrać sie za to :(..obecnie azalie rok po był Regulon potem zmienił mi na inne ze bedzie ok ze nie przestana włosy wypadac ale poł roku i nic (nie pamietam nazwy)wiec wróciłam do regulonu ...oststnio propozycja brania Diany ;///// nie przyjełam ...Przyznam ze włosy mi bardzo szybko rosna ale co z tego jak sa bardzo rzadkie ;/
      Właśnie jaki jest tego powód ??/to jest pytanie ?

      Usuń
  9. Dziewczyny, wlosy wypadaja bardzo przy stosowaniu srodkow antykoncepcyjnych
    i hormonalnej terapii zastepczej. Tak bylo u mnie i u moich dwoch corek.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. czytałem o loxon 5, ale porównałem składy i bardziej odpowiedni okazał się dla mnie NR-07

    OdpowiedzUsuń
  11. ja ostatnio szperałam w poszukiwaniu czegoś co nie powoduje skutków ubocznych, bo przyznam, że informacja o tych włoskach na twarzy mocno mnie zniechęciła. z tego co udało mi się znaleźć, skutków ubocznych nie wywołuje grzebień laserowy, więcej można poczytać o nim na owlosionywojownik.pl, do tego taki grzebień mogą stosować zarówno kobiety jak i mężczyźni, a dla mojego męża przydałaby się już kuracja przeciwko łysieniu

    OdpowiedzUsuń
  12. hej ;) ja też mam pytanie o loxon. Jak go sotosować? Czy należy umyć głowę prysnąc zostawić? i wieczorem znowu? myję głowę co drugi dzień i ie bardzo ogarniam jak tego uzywać? Czy mam myć przed/po każdym zastosowaniu??

    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosujesz jak każdą inną wcierkę, niezależnie kiedy myjesz głowę, tylko pamiętając, żeby nie myć głowy przez 2 h od nałożenia, więc tak jak napisałaś: wstajesz rano, psikasz, wieczorem albo na 2 h przed myciem psikasz, albo po umyciu. Sama zweryfikujesz jak Ci będzie wygodniej. ja przez Loxon musiałam zacząć myć włosy codziennie, bo mi podrażniał skórę.

      Usuń
  13. Od 3 tygodni stosowania leku loxon 2 włosy okropnie wypadają, dlatego przestałam go używać. Ale mam tak podrażnioną skórę że to nic nie zmieniło, bo nadal strasznie wypadają garściami i się martwię. Nigdy aż tak nie wypadały jak po zastosowaniu tego leku. Czy ktoś może wie po jakim czasie to wypadanie zmniejszy się, skóra wróci do normalności?

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim zdaniem po stosowaniu Loxonu włosy wypadają i skóra jest podrażniona od alkoholu zawartego w tym preparacie. Powinni o połowę zmniejszyć skład alkoholu w tym produkcie.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja po 1,5 miesiąca używania leku podobnego do loxonu 5% (alopexy, skład chyba taki sam) zauważyłam, że zamieniam się w małpę... nie wiem, co robić. ręce (a nawet palce) owłosione, policzki, wąs i broda tak samo. i co z tego, że włosy z głowy lecą mniej, skoro spektakularnych efektów nie ma, za to skutki boczne są straszne? :(
    ostatnio natknęłam się na blogerkę, która od lat walczy z łysieniem androgenowym i mówi, że pomogła jej mezoterapia biomimetyczna - https://www.youtube.com/watch?v=S2Drro48WnM czy ktoś próbował tego? rzeczywiście to pomaga na androgenowe?

    OdpowiedzUsuń
  16. Drogie Dziewczyny, Szanowne Panie - Loxon nie jest dla kobiet!!!!! Tom jest środek na łysienie męskie (androgeniczne) .....podobnie jak proscar/propecia (w ulotce jest m.in. ostrzezenie by kobiety nawet nie dotykaly tej substancji)....

    OdpowiedzUsuń
  17. Drogie Dziewczyny, Szanowne Panie - Loxon nie jest dla kobiet!!!!! Tom jest środek na łysienie męskie (androgeniczne) .....podobnie jak proscar/propecia (w ulotce jest m.in. ostrzezenie by kobiety nawet nie dotykaly tej substancji)....

    OdpowiedzUsuń
  18. przeglądam całego bloga i po prostu jakbym siebie widziała, tylko że ja się zmagam z moim wrogiem androgenem. Długo nie przyjmowałam do wiadomości że to może być właśnie to, w końcu i mama bujne włosy, tata to samo, dziadkowie też... nie wchodziło mi to do głowy że mogłabym mieć takiego pecha w totka genetycznego, ale na to niestety wychodzi. A co najlepsze? że byłam łącznie u 6 lekarzy specjalistów i tak naprawdę nie zostałam u nikogo porządnie zbadana. Krew ok, tarczyca ok, testosteron troszkę wyższy, co się przez tabletki unormowało, rok nie wypadały włosy, zmieniłam jedynie firmę tabletek i po 5 miesiącach (tej innej firmy) znów wypadały GARŚCIAMI.
    Podziwiam Cię że jesteś taka silna w tym wszystkim.Ja się przyłapuję co chwilę na tym, że liczę włosy, przypominam sobie ile wypadło, po myciu liczę... paranoja! jak psychol:p ale niestety włosy są dla mnie ważne a jest ich coraz mniej, w obliczu tego czuję niemoc i bezsilność

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam pytanie, stosuję loxon 5 miesięcy i włosy z przodu i na czubku głowy są gęstsze, ale z tyłu i po bokach kolo uszu rzadsze. O co chodzi?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) To dla mnie bardzo ważne, że dzielicie się ze mną swoimi opiniami.
Anonimki bardzo proszę, podpisujcie się, bo później was mylę:)