wtorek, 9 lipca 2013

Włosy na ścięcie

Jutro dzień o którym myślę z trwogą. Założyłam sobie jakiś czas temu, kiedy ponownie moje włosy zaczęły lecieć w większej ilości, że jeśli do końca czerwca stan się nie unormuje, to ścinam. Niestety dokładnie właśnie tak się stało. Jest to dla mnie bardzo bolesne, ponieważ to jest kolejny raz z rzędu kiedy następuje jakaś poprawa a później nagłe pogorszenie.
Nie ścinam ich dlatego, że wierzę iż coś to pomoże. Zupełnie inne powody mną kierują:

  •  moje włosy krótsze wyglądają na dużo gęstsze niż są w rzeczywistości (przynajmniej tak było dotychczas)
  • długie wyglądają na takie wiszące strąki, twarz i beznamiętne siano w okół. Uroku to absolutnie nie dodaje więc je najczęściej spinam
  • tak wiem, że włosomaniaczki spinają włosy aby ocalić końcówki przed zniszczeniem, i śpią w związanych włosach itd. Ok, ale ja mam chorą skórę, one się rządzi swoimi prawami. Moje włosy spięte = naciągnięte = osłabione dodatkowo już osłabione cebulki = zatkany odpływ. Kiedy ich nie spinam skóra oddycha, jest lepiej. Widzę, że kiedy myję włosy po dniu noszenia ich spiętymi niestety ale bilans przy myciu jest gorszy
  • długie wypadające włosy = większy kłębek w sitku = moja psychika siada
  • tak naprawdę w to nie wierzę, ale po cichu w podświadomości zawsze liczę, że jeśli je zetnę, to jednak trochę będą mniejszym obciążeniem dla cebulek i może jednak "coś to da".
lipiec
zdjęcie głupawe, ale widać jak wyglądają moje włosy z przodu (tak, są uczesane)

Był taki moment, że zastanawiałam się czy nie zapytać was co o tym myślicie, ale w sumie to byłoby chyba bez sensu.
październik, zaraz po ścięciu i w kwietniu

30 komentarzy:

  1. Jak już koniecznie chcesz się ścinać, to coś a la kwiecień;)
    Z tym że lipec wg mnie wygląda całkiem oki,
    no ale i tak powiesz że się nie znam...

    (.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nieprawda! Nigdy tak nie mówiłam! (Mówiłam?)

      Usuń
  2. Musze przyznać, że Twoje włosy bardzo szybko rosną! Masz je grube a dzięki temu wydaje się ich więcej, a krótsze cięcie doda im "objętości" jednak ja myślę że teraz wyglądają dobrze(choć wiem, że zdjęcia czasem "koloryzują") tylko trzeba by było popracować nad ich nawilżeniem bo wyglądają na suche. Wiem że krótsze włosy to mniejsze obciążenie skalpu ale może warto spróbować zapuścić włosy...Zadbać bardzo o ich kondycję ale przede wszystkim o skalp który u Ciebie jest niesamowicie wymagający z racji choroby.
    Ale jeśli już chcesz ścinać to tak jak w kwietniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym zapuścić, uwierz, ale to nie ma sensu:(
      I tak, są na maxa przesuszone, ale każda maska powoduje, że jest gorzej(mówię o wypadaniu). Nie wiem czym to jest uwarunkowane i nie do końca to rozumiem, ale właściwie każde nałożenie czegokolwiek na włosy, nie mówię o skórze, ma jakiś niedobry finalny skutek. Pielęgnacja raz na jakiś czas, czyli taka jaką stosuję to właśnie to co widać na zdjęciu. Pielęgnacja taka jaka być powinna, niestety, ale daje więcej szkody niż pożytki. Możliwe, że robię coś źle, ale nie chce stracić połowy tego co mi zostało, na dojście o co chodzi.
      Moje włosy są mega cieńkie;) Serio.

      Usuń
    2. W kwietniu wyglądały na bardziej nawilżone, ale może teraz przez to słonko bardziej się wysuszyły.
      Zastanawiam się dlaczego tak się dzieje że wszystko co nakładasz na włosy tak je obciąża i wzmaga wypadanie... Czy możliwe jest to że masz np. zbyt słabo ukorzenione cebulki włosów w mieszkach?! A byłaś u trychologa? Miałaś badanie mikrokamerą? Sprawdzali Ci w jakiej fazie wzrostu są twoje włosy?

      Usuń
    3. No właśnie na trichogram nigdy nie dotarłam. Miałam tylko trichoscan z którego wyszło, że mam niedokrwioną przednią część głowy i wygląda to jak androgenówka.

      Usuń
  3. rzeczywiście, zgodzę się z Tobą, że po związaniu włosów z powodu tego choróbska leci ich znacznie więcej...u mnie tym bardziej jeżeli przetrzymam je bez mycie dłużej niż 1 dzień:/ no i niestety też mam takie okresy że czasem jest lepiej a czasem z niewiadomych powodów gorzej:( na szczęście nie zauważyłam żeby maski jakoś się do tego przyczyniały, no ale ja mam trochę dłuższe włosy i nakładam maskę tak od ucha w dół. też już wiele razy ścinałam włosy z nadzieją na poprawę - ale tak jak Ty nie widzę zbytnio związku, więc teraz zapuszczam. raz lecą bardziej, a raz mniej, ale taki już nasz los:/ trzymam kciuki za poprawę, a fryzura z kwietnia ładna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusi mnie żeby zapuścić, ale wiem, że będę nadal je spinała. Kwiecień to wyszedł z tyłu, ale wtedy też mi jeszcze włosy tak nie leciały. Niestety od tego czasu sporo ich ubyło. Tak wiem, nie widać tego na zdjęciach, bo zdjęcia są od tyłu. Ja mam wrażenie, że najwięcej leci mi ich z przodu, albo po prostu tu najszybciej widoczne są przerzedzenia.

      Usuń
  4. na zdjęciach wygląda na to że masz więcej włosów niż ja więc moim zdaniem nie jest źle ;) ja mam czarne (farbuje na brąz), cienkie i odkąd pamiętam strasznie rzadkie :( ale nie chce ścinać i uparcie wierze że może uda mi się je jakoś zagęścić i powstrzymać to cholerne wypadanie :(
    moim zdaniem nie powinnaś ścinać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Realna ilość włosów to ta widoczna na "ozdobionym" zdjęciu. Na pozostałych włosy są odrośnięte, ze ścięcia które powoduje taki efekt, ze jest ich więcej. jakby były ścięte na prosto to nie wiem czy tez by tak to wyglądało.

      Usuń
  5. Na zdjęciu wyglądają na gęste, ale rozumiem, że to może być tylko jego efekt, ale widać, że są wysuszone, ja do dziś się zmagam z wysuszeniem i zniszczeniem, z okresu wypadania, rozumiem Cię, że wtedy naprawdę nie da się dbać o włosy, gdy każda maska obciąża i powoduje kłębek włosów więcej. Jednak, po swoich doświadczeniach mogę stwierdzi z pełną odpowiedzialnością, że w przypadku włosów liczy się ilość a nie jakość :P, z krótkich też można zrobić fajną fryzurkę, a lekkie podsuszenie przymaskować silikonami.
    Powiem szczerze, ze ja tam lubię jak mi się włosy trochę puszą, bo wygląda, że jest ich więcej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, co z tego, ze piękny błysk jak wiszą 3 włosy? No ja jak mam lekko napuszone to właśnie wyglądają jakby ich było więcej, więc akurat z tym efektem nie walczę, aczkolwiek już na tej długości zaczyna to prezentować się średnio.

      Usuń
  6. Podchodzę do tematu ścinania dokładnie tak samo. Ale odrobinę, naprawdę odrobinę mniej wypadają (moje), więc postanowiłam na razie tego nie robić. Również spinanie włosów mi nie służy :D

    A może delikatne cieniowanie?

    Czytałaś ostatnią mwh u Anwen? Dziewczyny z ŁZS, zerknij ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak widziałam ten post u Anwen, ale on dla mnie nic nie wnosi. Dobrym przykładem jest Łojotokowa Głowa, która mimo ŁZS ma grube włosiska, czy Kathy Leonia, więc przy niektórych typach ŁZS jest to realne. Ale u mnie to nie jest tylko ŁZS, ŁZS to upierdliwy bonus. No i nie oszukujmy się, ja zawsze miałam piękne włosy, nigdy nie zrobiłam sobie takiego kuku jak ta dziewczyna. Gdyby nie leciały przy każdym ruchu to nie byłby problem, żeby były ładne i zdrowe.Ale to nie o to chodzi. Niech to będzie siano, to nie ma znaczenia, byle były.

      Usuń
    2. Piszę na raty dzisiaj mocno;)
      Zaczęłam się zastanawiać nad ampułkami z placenty, bo owszem obiło mi się to o uszy, ale nie rozważałam akurat tego pod swoim kątem. Do przeanalizowania;)

      Usuń
    3. No właśnie te ampułki zapamiętały mi się najbardziej oraz wypadanie połączone z łzs, na pewno nie stan włosów i pielęgnacja!

      Łojotokowa Głowa ma naprawdę śliczne włosy!

      Usuń
    4. Na Wizażu któraś dziewczyna wspominała, że chciała ją stosować, ale to dopiero się przymierzała do tego, dlatego kojarzę w ogóle, a tak to raczej nie natknęłam się na to, a przynajmniej nie na tyle często, żeby mi się to gdzieś w mózg wbiło.

      Usuń
    5. Ciekawe, czy działają. Pamiętam, że ktoś używał placenty i mu pomogła. Lagoena? Szukałam później, ale nie znalazłam tego wpisu.

      Usuń
  7. Wyglądają całkiem normalnie, ale i tak zrobisz co zechcesz, musisz się we własnej fryzurze dobrze czuć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bym nie ścinała, ładnie Ci w tej długości. według mnie to nie długość jest przyczyną wypadania, bo włosy do ramion na pewno nie są na tyle ciężkie, aby miały nadmiernie obciążać cebulki. zostawiłabym jak jest i tylko podcinała reguloarnie, żeby już nie rosły. w każdym razie, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na Twoim miejscu podcięłabym góra z 2-3 cm i nadała tylko kształtu .. nie wyglądają źle, nie są aż takie długie, żeby wyglądały na bardzo rzadkie czy coś w tym stylu, ale to tylko moja opinia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podcięcie nadałoby kształt fryzurze, ale nie widać znacznej różnicy między kwietniem a październikiem. Najładniej wyglądają te z kwietnia, aczkolwiek do tych z lipca nie mogę się doczepić.
    Idzie zrozumieć tych lekarzy, że dziwią się Twojemu problemowi, bo wyglądają na mega gęste. Problem dotyczy czubku, z frontu trochę mniej gęsto. Może kwestia fryzury? W moim przypadku wszystkie włosy daję do przodu, żeby na lwią grzywę wyglądało ;).
    Masz przepiękny kolor, ach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i owszem, one z tyłu to są. Teraz już lekko mniej, ale nadal są. Tylko ich z przodu nie ma. Ja wczoraj widziałam faceta który z tyłu miał mega grube i gęste włosy, takie do ramion, ale co z tego jak na głowie giga kółko. No i o to chodzi.

      Usuń
  11. niestety, ale podcięcie raczej nie zahamuje wypadania :( może poczekaj jeszcze z tą decyzją i zacznij wcierać wodę brzozową?

    OdpowiedzUsuń
  12. Artystyczne zdjecie z lipca jest piekne :D

    Scinaj smialo - nie zaszkodzi, a moze pomoc (tylko wybierz przyzwoitego fryzjera!). Tez mam takie magiczno-mysleniowe przekonanie, ze krotsze wlosy mniej obciazaja cebulki. No i nie bedzie Cie grzalo w szyje latem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci w tajemnicy, że już ścięłam. Byłam dzisiaj i znowu mam boba. Jak będę miała chwilkę to uwiecznię swe oblicze na kliszy i tu wrzucę;)

      Usuń
    2. Oj, nie zdążyłam z komciem. A właśnie miałam sugerować ścięcie...
      Teraz czekam na zdjęcie. :)
      Sasa

      Usuń
    3. Oj Sesa, ja zobaczysz zdjęcia to raczej z wrażenie nie spadniesz z krzesła;) fryzura sama w sobie jest ok, absolutnie nie mogę się doczepić, tylko ja duuużo lepiej wyglądam w długich. Jak widzę się w lustrze to tak...no coś nie gra. Męża na taki look raczej nie złapię;)

      Usuń
  13. Uwiecznij koniecznie :) Moze nie jest tak zle jak piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim zdaniem długość z kwietnia wygląda bardzo uroczo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:) To dla mnie bardzo ważne, że dzielicie się ze mną swoimi opiniami.
Anonimki bardzo proszę, podpisujcie się, bo później was mylę:)